Właśnie skończyło się spotkanie posła Niesiołowskiego z euro-posłem Mikke w TVP Info.
Myślałem, że będzie ostra jazda.
Tymczasem Niesioł kompletnie osłupiał przy wyluzowanym Korwinie, pocił się jak myszka, łykał nerwowo ślinę, przewracał błędnie oczami, a na koniec jedynym, co miał do powiedzenia to, że Korwin jest dzieckiem Jarosława Kaczyńskiego.
Słowem dzień świra. Sęk w tym który z nich rzeczywiście jest czubkiem?
Stawiam pytanie otwarte, ciekaw Waszych komentarzy.
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)



Komentarze
Pokaż komentarze (33)