echo24 echo24
1030
BLOG

„Odpieprzcie się od Korwina!”

echo24 echo24 Polityka Obserwuj notkę 53

 

 

Urodziłem się pod sam koniec wojny. I tak sobie myślę, że odkąd sięgam pamięcią, przez te wszystkie lata dręczyło mnie przygnębiające poczucie, że Polska jest źle rządzona. I choć kraj wypiękniał (gdzie wypiękniał to wypiękniał), a ludziom wygodniej się żyje (którym?), poczucie obywatelskiego dyskomfortu nadal mnie nie opuszcza.

Dlaczego?

Bo ostatnimi laty coś złego się stało z Polakami, którzy się wzajemnie nienawidzą, miliony rodaków czują się pod rządami Tuska intruzami we własnej Ojczyźnie, a wbrew zapowiedziom Platformy, że zmieni Polskę w cywilizowany kraj europejski, pod względem pryncypiów moralno etycznych zrobiono z naszej Ojczyzny jedno wielkie, grząskie szambo.  

Bowiem obecna władza zdeptała doszczętnie polityczny obyczaj. W dążeniu do partyjnej hegemonii nie ma już poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto silniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Złodziej na złodzieju jedzie, wszystkie chwyty dozwolone i nie ma najmniejszych widoków na poprawę tego stanu rzeczy, a coraz nudniejsza wojenka między Tuskiem i Kaczyńskim zdaje się nie mieć końca.

I dlatego właśnie od dłuższego czasu z uporem maniaka pisałem na swoim blogu, że należy postawić na ludzi młodych, którzy już nie pamiętają nie tylko czasów komuny, lecz także okresu po okrągłym stole i w związku z tym głęboko im zwisa śmiertelnie dla nich nudna walka między PIS-em o Platformą.  

Efektem tego mojego pisania były dywanowe naloty na mój blog rozwścieczonych jajogłowych zgredów wszystkich bez wyjątku opcji politycznych od prawa przez środek do lewa, a na moją głowę wylano hektolitry pomyj i fekaliów.

A teraz, po tym „nieszczęściu” jak Korwin Mikke podebrał polskim partiom politycznym młodych ludzi, działacze wszystkich opcji rzucili się na niego z trudną do opisania furią i na wyścigi próbują go łapać za słowa, wygadują o nim niestworzone rzeczy i od czci i wiary odżegnują. Zaryzykuję nawet tezę, że rzucono się na pana Korwina z jeszcze większą nienawiścią niż niegdyś na braci Kaczyńskich, gdy doszli do władzy.

Goście mojego blogu wiedzą, że jestem przekorny.

Więc w tym miejscu zakrzyknę wzorem pewnego klasyka: „Odpieprzcie się od Korwina!” 

Zazdrość was zżera, że pociągnął za sobą młody elektorat??? Że wprowadził do PE czterech posłów??? Że ugrał w wyborach 7%??? Że ośmieszył wasze zapewnienia, iż nawet jednego promila nie dostanie???

Więc o co wam chodzi? Mamy demokrację. Każdy może kandydować i każdy ma na wejściu takie same szanse.

Ala obawiam się, iż was szlag trafia głównie dlatego, że pan Korwin zrobił to, czego wy nie umieliście zrobić, bo do tego trzeba mieć charyzmę, magnetyczną osobowość, która w ludziach budzi ochotę do życia. A poza tym polityk, który chce pociągnąć za sobą ludzi młodych musi mieć jeszcze polot, wrodzony instynkt aktorski i odrobinę malarskiej fantazji. Ale to jeszcze nie wszystko. Polityk godny obdarzenia go sympatią przez młodych musi się jeszcze umieć bawić tym, co robi. W granicach przyzwoitości i zdrowego rozsądku oczywiście. 

Przecież mogliście zrobić to samo, ale nie mieliście pojęcia, jak i zamęczaliście upierdliwie Polaków sprawami, które młodych kompletnie nie obchodzą.

Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, że pan Korwin powrócił na scenę polityczną. 

Lecz jak widać młodzi Polacy mieli już po dziurki w nosie bezjajecznego pitolenia, że prezes maił rozwiązaną sznurówkę, a Tusk wilcze oczy i tak dalej. Więc pokazali naszej nudnej jak flaki z olejem i obciachowo zaśniedziałej klasie politycznej, gdzie się zgina mandolina głosując na pana Korwina.

Teraz wszyscy politycy i służący im dziennikarze mówią, że Korwin Mikke to niezrównoważony cham i zboczeniec, który ośmieszy Polskę w Parlamencie Europejskim. Obawiam się jednak, iż mówią to bardziej z obawy o własne stołki, niźli troski o losy Ojczyzny. A znając przekorę wieku młodzieńczego obawiam się, że takie gadanie jedynie powiększy grono jego zwolenników.

Więc ośmielam się radzić:

Spoko! Wyluzujcie! Zobaczmy, co pan Korwin zrobi. A jak się nie sprawdzi, to następnym razem młodzi jego też oleją z jeszcze większym hukiem.  

W tym właśnie upatruję sens demokracji.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

Post Scriptum

Żeby wszystko było jasne. Nic nie łączy mnie z Panem Korwinem Mikke ani jego partią, a ta notka jest przekornie żartobliwa, chociaż nie do końca.

 

Patrz również:

Bohaterowie są zmęczeni:

http://salonowcy.salon24.pl/460264,bohaterowie-sa-zmeczeni

Ciemna strona mocy posła profesora:

http://salonowcy.salon24.pl/461802,ciemna-strona-mocy-posla-profesora

Młodzież kontra:

http://salonowcy.salon24.pl/463691,mlodziez-kontra

Uwaga młodzi Polacy!!! Chcą was zrobić w konia!!!

http://salonowcy.salon24.pl/464542,uwaga-mlodzi-polacy-chca-was-zrobic-w-konia

 

 

 

 

 

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka