Tygodnik WPROST właśnie opublikował taśmy z nagraniami ewidentnie zaświadczającymi, że polskie państwo znalazło się w kompromitującym władzę kryzysie polityczno gospodarczym, który jest wynikiem rozpisanego na role gangsterskiego thrillera. Wierzyć się nie chce, ale ci skurwiele przy kotlecie schabowym i gorzale decydowali w karczmie o losie polskiego państwa. Przepraszam za słownictwo, ale próbuję się dostosować do snandardów rządowych.
K...wy i ch...je latały w powietrzu, jak komary, a mości panowie pożal się Boże "elita" zadowoleni z siebie rechotali, jak menele spod budki z piwem tasując pod stołem znaczone karty tak, żeby obejść konstytucję, udupić opozycję i nadal bezkarnie kręcić lody. O tym, kto im stawiał nie piszę, bo mnie jeszcze przed poniedziałkiem odstrzelą, a chciałbym jeszcze zobaczyć upadek tego rządu.
Bohaterami afery już nazwanej polskim Watergate są najwyższe osobistości w państwie, prezes NBP, minister spraw wewnętrznych i wielu innych urzędników państwowych i polityków najwyższego szczebla. Jutro cała Europa będzie się z nas śmiała, a Polska utraci wiarygodność na całe dekady.
Przerażeni Polacy pytają, gdzie jest premier krytycznie zagrożonego państwa, a rzeczony bobasek udał się na weekend i wystukał paluszkiem na twitterze, że ustosunkuje się do sprawy w poniedziałek.
Więc ludziom pozostaje tyko mieć nadzieję, że ten nieodpowiedzialny i strusiowato nielotny fircyk, który opuścił Polaków w krytycznym dla bezpieczeństwa państwa momencie w poniedziałek już nie będzie premierem.
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Post scriptum
A po tym, co usłyszałem dziś w telewizorze z ujawnionych taśm, ośmielony językiem prominentów aktualnej władzy, jako że przykład idzie z góry, czuję się w pełni upoważniony do zadedykowania boharetom polskiej afery Watergate pisma Kozaków zaporoskich do sułtana Mehmeda IV, cytuję za Wikipedią:
Zaporoscy Kozacy do sułtana tureckiego!
Ty, sułtanie, diable turecki, przeklętego diabła bracie i towarzyszu, samego Lucyfera sekretarzu. Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić. Twoje wojsko zjada czarcie gówno. Nie będziesz ty, sukin ty synu, synów chrześcijańskiej ziemi pod sobą mieć, walczyć będziemy z tobą ziemią i wodą, k...wa twoja mać.
Kucharzu ty babiloński, kołodzieju macedoński, piwowarze jerozolimski, garbarzu aleksandryjski, świński pastuchu Wielkiego i Małego Egiptu, świnio armeńska, podolski złodziejaszku, kołczanie tatarski, kacie kamieniecki i błaźnie dla wszystkiego, co na ziemi i pod ziemią, szatańskiego węża potomku i ch...ju zagięty.
Świński ty ryju, kobyli zadzie, psie rzeźnika, niechrzczony łbie, k...wa twoja mać.
O tak ci Kozacy zaporoscy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet naszych świń wypasać.
Teraz kończymy, daty nie znamy, bo kalendarza nie mamy, miesiąc na niebie, a rok w księgach zapisany, a dzień u nas taki jak i u was, za co możecie w dupę pocałować nas!
Podpisali: Ataman Koszowy Iwan Sirko ze wszystkimi zaporożcami...", koniec cytatu.
No cóż. Zachodzi peruwiańskie słonko za las kalinowy, a panu premierowi dedykuję ten oto żałbny rapsod na harmonię, bęben i klarnet:
https://www.youtube.com/watch?v=dMoXy1gHd1A



Komentarze
Pokaż komentarze (33)