Ja cię kręcę! Jasny korek!
Właśnie skończyłem oglądać powtórkę programu Bogdana Rymanowskiego „Kawa na ławę”
Temat: Afera taśmowa.
Jak było?
Po masakrycznym obśmianiu rządu Tuska przez obecnych w studio polityków wszystkich opcji (Andrzej Duda, Leszek Miller, Przemysław Wipler, Robert Biedroń) świeżo upieczonemu euro-posłowi Platformy Obywatelskiej zmierzwiła się jego przylizana zwykle fryzura i tak zagotował, iż się zacząłem poważnie obawiać, że mu za chwilę wypadnie sztuczna szczena, bo mu żuchwy chodziły jak rozklekotana młockania.
Miło było patrzeć na te przed śmiertelne drgawki partii miłości rozkwitłej na zakłamanym micie wiecznie zielonej wyspy wiekuistej szczęślowości.
Bo tym razem miarka się przebrała. Ludzie przestali wierzyć bezczelnym skurwielom, także tym z PSL-u bełkoczącym o zagrożeniu polskiej demokracji ze strony "dziennikarzy podsłuchowych".
Acta probant se ipsa! Crimen grave non potest esse impunibile!
Oj! Będzie się jutro działo jak WPROST opublikuje nowe taśmy!
No cóż. Z nimi do wora! A wór do do jeziora! Jak niegdyś pisała Gazeta Wyborcza.
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)


Komentarze
Pokaż komentarze (23)