Właśnie patrzę w TVN24, jak zaaferowana posłanka Julia Pitera relacjonuje szczegóły zajścia, w którym Korwin Mikke potraktował z liścia niejakiego Boniego Michała.
I omal się nie zakrztusiłem weekendowym drinkiem, bo jak pan redaktor spytał wstrząśniętą posłankę, czy widziała zajście oznajmiła, że co prawda samego incydentu nie zdążyła zauważuyć, ale usłyszała „plask siarczysty".
Lecę do całonocnego po flaszkę.
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
A tym, którzy się oburzyli, że popieram chuligaństwo polityczne mówię:
Kapuś dożywotnio pozostanie kapusiem. Konfident, a także aktywny działacz PZPR, co de facto na jedno wychodzi, to gnida podobna do... Ech! Kończę, bo się mi znowu na blog napatoczy pewien utytułowany troll podwawelski, którego się szczęśliwie pozbyłem.
Post Post Scriptum
I nie dajcie się robić w konia obłudnym mediom mainstreamowym, które lansowanym na kolanie świętym oburzeniem na Korwina chcą przykryć knajackie chamstwo naszych elit rządowych, które symbolizuje już kultowe hasło: "Ch...j! Dupa! I kamieni kupa!"


Komentarze
Pokaż komentarze (13)