Stali czytelnicy i komentatorzy mojego blogu doskonale wiedzą, że od samego początku, jak tylko zacząłem działalność blogerską konsekwentnie pilnowałem szarmanckiej formuły mojej witryny.
I osiągnąłem zamierzony cel, gdyż na moim blogu praktycznie nie ma wulgaryzmów, co jak wiadomo w blogosferze jest wielką rzadkością.
Ale, wiadomo również, że od każdej reguły są wyjątki potwierdzające jej słuszność i mnie też przysługuje prawo do takiego wyjątku.
I właśnie, dlatego po wysłuchaniu dzisiejszego sejmowego wystąpienia ustępującej pani premier Kopacz, które jej koledzy z Platformy Obywatelskiej nagrodzili rzęsistymi oklaskami, - opatrzyłem moją notkę takim, a nie innym, przyznaję niezbyt eleganckim tytułem przytaczając powiedzonko, jakiego używali uczniowie mojej podstawówki, gdy ktoś w sposób agresywnie chamski pouczał kolegów.
Pani Premier pokazała dzisiaj w Sejmie, że ma klasę. Pierwszą. Na poziomie szkoły podstawowej.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)



Komentarze
Pokaż komentarze (42)