Wielokrotnie sympatycy Prawa i Sprawiedliwości odżegnywali mnie od czci i wiary za oglądanie TVN24 zarzekając się jednocześnie, iż oni nigdy tak nisko nie upadną by oglądać tę szczekaczkę, bo redaktorów rzeczonego kołchoźnika nowej generacji łączy bezustanne opluwanie partii Jarosława Kaczyńskiego!
I choć w pewnym stopniu ich rozumiem, to dziś mogą pożałować.
Bo właśnie przed chwilą oglądałem w TVN24 transmisję z uroczystości przekazania władzy nad armią z rąk pana ministra Siemoniaka na ręce ministra Macierewicza, a także z objęcia Ministerstwa Sprawiedliwości przez Zbigniewa Ziobro i przekazania pieczy nad służbami specjalnymi Mariuszowi Kamińskiemu.
Więc nierozważnym uparciuchom nieoglądającym TVN-u mogę tylko przekazać, iż mogą srogo żałować, że ominęła ich niepowtarzalna frajda, bo to, co dziś łączyło zespół redaktorski z ulicy Wietniczej 166 w Warszawie to wybałuszone gały z rozwartymi na oścież spojówkami i półotwarte usta zamarłe w grymasie panicznego przerażenia.
Zaś w moich czasach studenckich stan ducha, jaki dziś prezentowali podwładni pana redaktora Miecugowa brać żakowska określała działającym na wyobraźnię półsłówkiem, które pozwoliłem sobie przypomnieć w tytule.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)



Komentarze
Pokaż komentarze (87)