Dziś miała być radosna Wigilia Nowego Roku 2016, a mamy dzień świra.
Czemu?
Otóż w TVN24 właśnie pokazali utrzymaną w tonie stanu wojennego konferencję prasową z dwoma smutnymi gamoniami w roli głównej. Pierwszy to niejaki Siemoniak Tomasz, który jako minister obrony narodowej miał nas jeszcze do niedawna bronić przed wszelkimi nieszczęściami, zaś drugi to cmentarny mediator niejaki Grzegorz Schetyna.
W słowie wstępnym rzeczeni nieszczęśnicy z posępnymi minami opowiedzieli Polakom o pisowskim zamachu stanu i zdychającej polskiej demokracji, po czym obwieścili ciemnemu ludowi, że przed szerzącą się w kraju zarazą może nas obronić tylko – no zgadnijcie, co? Nie wiecie? No to Wam powiem i przysięgam, że nie ściemniam.
Otóż te kapuściane głowy wymyłliły, że tonącą Polskę może uratować jedynie Sic! Platforma Obywatelska. Proszę się nie śmiać, bo wszystko wskazywało na to, że oni to na serio mówią!
Ale to jeszcze nie koniec.
Otóż te dwa bęcwały chciały narodowi sprzedać ściemę, że tylko mocna i jednolita Platforma może teraz Polskę ochronić przed krwiożerczym PIS-em, wobec czego pan Tomasz ogłosił wszem i wobec, że zrzeka się z kandydowania na szefa mafii miłości na rzecz pana Grzegorza, który zbawi Ojczyznę wyrywając ją z pazernych szponów ludojada Jarosława.
Za kilka godzin Sylwester, więc chcąc Państwa wprawić w dobry humor zapraszam do wysłuchania okolicznościowej piosenki:
https://www.youtube.com/watch?v=oVQz08Okaco
I tym wesołym akcentem kończę notkę, a na ten Nowy Rok 2016 wszystkim Gościom i Komentatorom mojego blogu życzę najlepiej, jak tylko człowiek człowiekowi życzyć może. Oj! Będzie się działo!
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Do życzeń dla Państwa dołącza się moja córka Julka.



Komentarze
Pokaż komentarze (62)