Tyle mojej refleksji na temat dzisiejszego sądu nad Polską w Parlamencie Europejskim.
Ponieważ, jako jeden z nielicznych blogerów piszę pod własnym imieniem i nazwiskiem, z obawy o ewentualne konsekwencje procesowe nie zdradzę, kogo konkretnie miałem na myśli opatrując notkę przyznaję wyzywającym tytułem.
Z tych samych powodów wyjątkowo nie odpowiem na wszystkie dodane komentarze, ale w sytuacjach ekstremalnych głos zabiorę.
Zaś licząc na ożywioną dyskusję komentatorów z wielką uwagą będę śledził, co Państwo myślicie o tym, co się dziś w Strasburgu wydarzyło od rana do wieczora, a także, co Wam przypominała dzisiejsza debata w Strasburgu z historycznego punktu widzenia i jak Państwo oceniacie postawę naszej pani Premier.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Zwracam uwagę Państwa na wiele mówiący fakt, że po zakończeniu debaty w Strasburgu w TVN24 zakończył się program specjalny i powrócono do ramówki dnia codziennego, a redaktorzy jakoś dziwnie zmarkotnieli.



Komentarze
Pokaż komentarze (40)