167 obserwujących
2077 notek
4939k odsłon
1284 odsłony

Blogerska praca u podstaw ku naprawie Rzeczpospolitej

fot. PAP/Artur Reszko, PAP/Darek Delmanowicz, Krystian Maj/FORUM
fot. PAP/Artur Reszko, PAP/Darek Delmanowicz, Krystian Maj/FORUM
Wykop Skomentuj97

Ale, jak jesienią 2015 wydarzył się w Polsce, albo lepiej przydarzył się Polsce drugi „cud nad Wisłą” i Prawo i Sprawiedliwość przejęło w władzę "absolutną" z większością sejmową życie zmusiło mnie do napisania dalszego ciągu „pocztu powojennych premierów polskich”:

Jak nadszedł sądny dla III RP rok 2015, kiedy Prawo i Sprawiedliwość wygrało najpierw wybory prezydenckie, a zaraz potem parlamentarne z przewagą sejmową, Jarosław Kaczyński zarekomendował na urząd premiera Beatę Szydło. Ta trzeba przyznać znakomita szefowa kampanii wyborczych 2015 nie sprawdziła się jednak na stanowisku Premiera RP i po aferze z nagrodami, czujny i mądry Jarosław Kaczyński odwołał „Beatę” wielbioną przez politycznie zaślepionych radykalnych pisowców.

Umiejącą porozumiewać się z ludem charyzmatyczną Beatę Szydło prezes Jarosław Kaczyński zastąpił kompletnie pozbawionym zdolności przyciągania ludzi kostycznym korporacyjnym menadżerem Mateuszem Morawieckim, który choć posiadający piękną rodzinną kartę niepodległościową z czasów wczesnej młodości, to jednak w życiu dorosłym kształtował się pośród liberałów wywodzących się z pnia KLD – UD – UW – PO, co musiało zostawić ślady w jego osobowości. I czas powiedzieć otwarcie, że o ile premier Mateusz Morawiecki wiele już zrobił dla Polski znakomicie się sprawdzając na niwie gospodarczej, to jednak na niwie politycznej okazuje się pozbawionym charyzmy nieudacznym mówcą i propagandystą o kilka długości przebijającym nachalność gierkowskiej propagandy sukcesu, - i co tu dużo mówić doktrynerem ocierającym się o granicę śmieszności, czego najlepszym świadectwem były jego dwie niedawne wypowiedzi, że „to on wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej” oraz mijające się z prawdą publiczne oświadczenie, że, cytuję: „Pamiętacie, jak nasi poprzednicy mówili: budujmy nie politykę, tylko drogi i mosty. Nie było ani dróg, ani mostów”, koniec cytatu.  I żadne tłumaczenia tu nie pomogą, bo obydwie te wypowiedzi są dla premiera kompromitujące, - a ja właśnie dlatego napisałem niniejszą notkę.

I na koniec słowo do pana Jarosława Kaczyńskiego.

Szanowny Panie Premierze!
Mnie naprawdę zależy na tym by dobra zmiana się udała, gdyż, jak dotąd nie ma innej alternatywy dla Polski, a powrót do władzy ludzi Tuska byłby katastrofą. Ale nie muszę Panu przecież przypominać, co zwykle kroczy przed upadkiem. Więc chciałbym w tym miejscu przestrzec, że naród polski jest cierpliwy, ale Polacy nie gęsi i swój rozum mają. Więc nie przesadzajcie z butą w procedowaniu skądinąd potrzebnych ustaw reformujących sądownictwo, momentami niepoważnym i nieprzemyślanym podskakiwaniem Unii Europejskiej, i na litość Boską nie róbcie propagandy sukcesu ocierającej się o brak przyzwoitości, bo to wcześniej, czy później okaże się się przeciw-skuteczne. Obawiam się, że wysokie sondaże trochę Wam zawróciły w głowie. Ale identycznie wysokie sondaże, jak nie lepsze, do jesieni 2015 miała Platforma Obywatelska, która rzekomo nie miała, z kim przegrać, a prezydent Komorowski chwalił się notowaniami w granicach 80%. I co? Wszystko się zmieniło w ciągu kilku tygodni. Dlatego, jako stary wiarus, który przeżył wszystkie powojenne rządy w Polsce, od jakiegoś czasu krytykuję błędne posunięcia PiS-u traktując to, jako moją blogersko publicystyczną pracę u podstaw w reformowaniu post-komunistycznej Polski, - za co mi się niemiłosiernie obrywa od „ortodoksyjnych pisowców” nota bene psujących swymi nienawistnymi wypowiedziami wizerunek Pańskiej partii. Ale nie zrażam się i kontynuuję moja społecznościową publicystykę, dlatego, że bloger może powiedzieć więcej, niż wolno politykom.

Zaś jak chodzi o premiera Morawieckiego uważam, że jako znakomity branżowy fachowiec wystarczy, jak weźmie na siebie dbanie o rozwój gospodarczy Polski, natomiast wypowiedzi natury politycznej winny być wyłącznie Pańską domeną, Panie premierze.  W przeciwnym razie może być niedobrze.

Z poważaniem,

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Wykop Skomentuj97
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka