165 obserwujących
1825 notek
4382k odsłony
1100 odsłon

Czy aby zawieszenie obrad Sejmu nie było wymuszone przez obce państwa?

Wykop Skomentuj30

Przedwczoraj na Salonie24 opublikowałem notkę pt. „Czemu 13-go października nie zagłosuję na partię Jarosława Kaczyńskiego” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/985260,czemu-13-go-pazdziernika-nie-zaglosuje-na-partie-jaroslawa-kaczynskiego , do której Internauta piszący pod nickem @Wichren [16 września 2019, 16:41] dodał moim zdaniem niezwykle interesujący komentarz, który teraz, za zgodą Autora, zacytuję Państwu w całości:

Nie mogę zaakceptować sytuacji, gdy posłowie starego Sejmu będą procedować ustawy w dniach 15 i 16 października 2019, będą głosować w sytuacji, gdy część z nich nie zostanie wybrana w wyborach 13 października 2019.

Wiem, że Konstytucja z 1997 roku dopuszcza takie sytuacje i ustala koniec kadencji na dzień przed zebranie się nowego Sejmu. Ten przykład pokazuje po raz kolejny, jak ułomna jest ta konstytucja.

Dlaczego zrobili po raz pierwszy taki numer?

Myślę, że odpowiedź może być tylko jedna. Prawdopodobnie planują przegłosowanie ustawy, która się powszechnie ludziom nie spodoba, gdyby wyszła na jaw i która mogłaby wpłynąć na wynik wyborów.

Gdy to prawo zostanie przegłosowane po wyborach, wyborcy nie zmienią swoich preferencji i wybiorą PiS na drugą kadencję. Cóż to może być za prawo, które Polakom się nie spodoba?

Otóż w październiku mija termin, jaki wyznaczył Kongres USA Sekretarzowi Stanu Mike'owi Pompeo, na złożenie raportu, w sprawie utworzenia przez Polskę nowego prawa, które czyniłoby zadość roszczeniom organizacji żydowskich w sprawie mienia bezspadkowego.

Niestety, w ostatnim czasie dało się zauważyć, że prawo w Polsce piszą USA i Izrael. Przykłady: ustawa o IPN, a niedawno wycofanie się Polski z podatku cyfrowego pod naciskiem USA.

Kolejna sprawa, mówi się, że dobrze by PIS osiągnęło większość konstytucyjną, że to jakaś szansa. A nie mówi się, w jaki sposób PIS chciałoby zmienić Konstytucję. Pewną wskazówką było 15 pytań referendalnych dotyczących zmiany konstytucji ułożone przez Andrzeja Dudę, które okazały się kompromitacją, bo zawierały np. pytania o wieczną przynależność Polski do UE i NATO. Ewentualna chęć opuszczenia tych organizacji wiązałaby się że złamaniem Konstytucji. A więc problem z praworządnością mielibyśmy większy niż dziś.

Nikt nie proponował by w Konstytucji zapisać, że bogactwa mineralne mają należeć wyłącznie do narodu polskiego.

Przesunięcie obrad Sejmu po 13 października każe mi zadać poważne pytanie, czy chcę nadal popierać PIS. Uważam, że jest bardzo prawdopodobne, iż sama decyzja o przeniesienie obrad starego Sejmu na dni 15 i 16 października 2019 mogła zostać wymuszona przez obce państwa. A to przypomina sytuację z XVIII wieku, kiedy to obcy ambasadorowie decydowali o polskim prawie i Sejmie.

Niestety PO, PSL, SLD, Biedroń mają również swoich mocodawców za granicą. Pozostają pojedynczy posłowie, bez znaczenia dla wyniku głosowań…”, - koniec cytatu.

Jak Państwo widzicie Polacy nie gęsi, a media społecznościowe to niebagatelny intelektualny potencjał.

A teraz proszę Państwa uprzejmie o merytoryczne komentarze.

Krzysztof Pasierbiewicz (emerytowany nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości