166 obserwujących
1844 notki
4433k odsłony
2383 odsłony

Przeprosicie, chociaż? – pytanie do pisowskich ortodoksów Salonu24

Wykop Skomentuj197

Ilustracja filmowa – vide: https://www.youtube.com/watch?v=54WWPH6CWOs 

W lipcu br. w notce pt. „W swojej działalności blogerskiej zawsze byłem i będę, - tylko po jednej stronie” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/972251,w-swej-dzialalnosci-blogerskiej-zawsze-bylem-i-bede-tylko-po-jednej-stronie pisałem między innymi:

Za rządów Platformy Obywatelskiej napisałem ponad tysiąc, to nie pomyłka, ponad tysiąc notek bezlitośnie krytycznych wobec Donalda Tuska i jego rządu.

Wtedy blogerzy i komentatorzy sympatyzujący z PiS-em na rękach mnie nosili, błędnie zakładając, że jestem pisowcem, którym nigdy nie byłem i nie będę, bo ja jestem i zawsze będę blogerem niezależnym od jakiejkolwiek partii politycznej, a celem mojej działalności blogerskiej była i zawsze będzie praca publicystyczna dla dobra Polski, a nie wysługiwanie się jakiejkolwiek partii politycznej. To wtedy powstała "Kawiarenka u pana Krzysztofa", jak sympatycy PiS-u mówili wtenczas pieszczotliwie o moim blogu.

Ale po zwycięskich wyborach 2015, kiedy PiS zrobił twarzą swych reform sądowych bezczelnego komucha Piotrowicza, który jeśli nie łamał, to obchodził prawo, - uznałem, że miarka się przebrała i zacząłem konsekwentnie i bezlitośnie krytykować Prawo i Sprawiedliwość, - dokładnie tak samo, jak niegdyś krytykowałem Platformę Obywatelską.

I wtedy pisowscy ortodoksi uznali mnie za zdrajcę narodowego i moją kawiarenkę zamienili w karczmę, przepraszam za wyrażenie, prostacy typu: @Peacemaker, @siukum balala, @Sowiniec, @fatamorgan, @Kemir, @Lesnodosaki et consortes.

Jeśli ktoś się teraz oburzył, że użyłem słowa „prostacy”, to niech w wolnej chwili przeczyta, co rzeczeni blogerzy, poszczuci na mnie przez piszącego po nickiem @henrykjan profesora UJ o pezetpeerowskim rodowodzie, wieloletniego prezydenta żydowskiej Loży Polin, kochającego Polskę i Polaków inaczej niejakiego Jana Hertricha Woleńskiego - vide: https://en.wikipedia.org/wiki/Jan_Wole%C5%84ski  wypisywali o mnie i moim blogu w komentarzach do notki znanego blogera Salonu24 piszącego pod nickiem @Peacemaker, w jego notce pt. „Być człowiekiem, być blogerem - co pan na to panie Pasierbiewicz?” - vide: https://www.salon24.pl/u/peacemaker/971190,byc-czlowiekiem-byc-blogerem-co-pan-na-to-panie-pasierbiewicz . Przeczytajcie proszę koniecznie te patogennie nienawistne komentarze, a przekonacie się Państwo, że takiego chamstwa jeszcze na Salonie24 nie było.

Rzeczeni blogerscy dresiarze pokazali w całej krasie, kim są naprawdę i wystawili sobie  publicznie niezaprzeczalne świadectwo, że gdyby im ktoś dał brzytwę do ręki, to by bez zmrużenia oka cięli po oczach każdego, kto myśli choćby odrobinę inaczej  niż oni. To są ludzie opętani nienawiścią. To są zakłamani katolicy, którym obce jest pojęcie miłości bliźniego. I w sumie dobrze się stało, że ci wynaturzeni sadyści, jak tylko poczuli krew wyzwolili drzemiące w siebie najniższe instynkty dokonując na Salonie24 linczu Pasierbiewicza (Echo24) na blogu @Peacemakera, - bo może teraz normalni pisowcy zrozumieją wreszcie, co sobą ci blogerscy hejterzy reprezentują. Może wreszcie zrozumieją, że to, co robią ich radykalni koledzy może doprowadzić do wielkiego nieszczęścia, oszczędzę sobie podawania przykładów historycznych. Tak. Tak. Ci pisowscy ortodoksi pokazali swą  prawdziwą naturę dzikich bestii atakujących interlokutorów jak wataha wygłodniałych wilków. Tacy z nich patrioci, katolicy i humaniści.

A dlaczego?

Bo ośmieliłem się powiedzieć kilka słów prawdy o peerelowskim prokuratorze z pezetpeerowskim rodowodem Stanisławie Piotrowiczu, którego Jarosław Kaczyński zrobił twarzą pisowskiej reformy sądowniczej…”, koniec cytatu.

Na szczęście „oliwa nieżywa, ale sprawiedliwa i na wierzch wypływa”.

I tak, we wczorajszych wyborach Stanisław Piotrowicz nie uzyskał mandatu poselskiego w swoim macierzystym regionie będącym matecznikiem Prawa i Sprawiedliwości, gdyż lokalni mieszkańcy, także sympatycy PiS-u, wyznali się na nim, - i pokazali gest Kozakiewicza byłemu prokuratorowi stanu wojennego.

Więc pytam jeszcze raz blogerów piszących pod nickami: @Peacemaker, @rk1, @Siukum Balala, @Sowiniec, @fatamorgan, @Kemir, @Lesnodosaki et consortes:

Powiecie, chociaż „przepraszam”?

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki i niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

Tak, jak przypuszczałem, przeprosin nie było. Źle to wróży dla Polski, a także dla portalu Salon24.


Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj197
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura