Takie samo ziółko jak Trump, Putin, który ma tam jakiś pryszcz. Na posiedzeniu Rady Państwa Wołodin na poważnie wtrynia tanie sensacje z „Panoramy”, przedstawiając je jako autentyczne fakty nadużycia sztucznej inteligencji. A przecież pamiętamy, że Putin jest święcie przekonany, iż armaty w starożytnym Rzymie grzmiały szczególnie ogłuszająco. Ale to nic dziwnego. W rzeczywistości nauka, scjentyzm, ścisła wiedza – to wszystko niestety dawno wyszło z mody. A ogólny trend, popularny nie tylko w Rosji, przeszedł w natrętną szarzyznę i religianctwo. Masy wolą przywódców zrozumiałych dla siebie, wolą idoli, którzy nie są obciążeni intelektem. Stąd pochodzą Putiny, Trumpy i tak dalej, i tak dalej. (Aleksander Glebowicz Niewzorow)
115
BLOG
Niezłe ziółka


Komentarze
Pokaż komentarze