185 obserwujących
1996 notek
3327k odsłon
1658 odsłon

Garachico. Dziewczyna kręcąca cygaro

Wykop Skomentuj51

image

W drodze na Pico del Teide 

Tam gdzie aktywność wulkaniczna tam muszą być jakieś Pompeje. Te słynne pod wezuwiańskie znane są każdemu. Ma swoje " pompeje " Islandia - wyspę Heimaey, gdzie chodząc po labiryntach wykutych w lawie można obejrzeć domy " zatrzymane w czasie " przez erupcję z 1973 roku. Jest jakieś miasteczko zasypane popiołem na Santorini, resztki ludzkich osad spoczęły na dnie Cieśniny Sundajskiej po erupcji Krakatau w 1883 roku. Nie natknąłem się jedynie na " pompeje " w owerniackiej Vulcanii, pewnie dlatego, że w czasach największej aktywności wulkanów w tym regionie plany zagospodarowania przestrzennego i plany inwestycyjne nie zakładały jeszcze istnienia miast. Ale stożki wulkaniczne Owernii swój majestat posiadają. Na coś również się przydały skoro sam Błażej Pascal dzięki Puy de Dome skonstruował ten swój barometr z powodu, którego często łupie nas w skroniach. Z drugiej jednak strony zawdzięczamy owemu Błażejowi prawo, które pozwala nam nalać wina z gąsiora jedynie za pomocą cienkiej rurki, bez mocowania się z całym gąsiorem. Co w sytuacji kiedy łupie nas w skroniach mogłoby doprowadzić do niepowetowanych strat. No, ale może o Pascalu innym razem. Dziś o Teneryfie.

image

Owernia. Puy de Dome 

Ma swoje " pompeje " również Teneryfa, obszar sejsmicznie i wulkanicznie aktywny. Ostatnia erupcja El Teide miała miejsce w roku 1909. Garachico to miasto, które doświadczyło podobnego losu, co wszystkie wymienione wyżej miasta, w związku z czym można je uznać za Pompeje Wysp Kanaryjskich.

image

Kaldera, pozostałość po erupcji wulkanu, poprzednika Teide. Na horyzoncie Gran Canaria 

Garachico od samego początku hiszpańskiego władania Wyspami Kanaryjskimi było najważniejszym portem archipelagu. Rozwój rolnictwa, uprawa trzciny cukrowej, a w konsekwencji i produkcja cukru ( pierwsza cukrownia powstała na Gran Canarii, w Puerto de las Nieves ) to była podstawa prosperity portu Garachico, Teneryfy i całej reszty tego raju rozrzuconego piekielnymi mocami Ziemi na niewielkim obszarze Atlantyku.

image

Gran Canaria. Puerto de las Nieves. Kaplica Maryi Dziewicy. Kaplica cukrowa, ufundowana przez właściciela pierwszej cukrowni na Wyspach Kanaryjskich

To co siły z wnętrza Ziemi stworzyły to i zabrały. Szczęśliwy okres Garachico, jego prosperity kończy się 5 maja 1706 roku. Szczelinową erupcję wulkanu Trevejo poprzedza kilka wstrząsów i rankiem najtragiczniejszego dnia w historii miasteczka, lawa w kilku następujących po sobie wylewach przykrywa miasto i port. Szczęśliwie jęzory lawy zatrzymują się przed kościołem św. Anny co zostaje uznane za dobry znak. Wyspiarze obyci już z kaprysami wulkanów nie dają się zaskoczyć, dzięki czemu w wyniku erupcji nie zginął żaden mieszkaniec miasteczka. Wszyscy karnie jeden za drugim przeszli przez Puerta de Tierra, która dziś - wyrwane lawie - znajduje się kilka metrów niżej niż poziom odbudowanego Garachico.

image

Puerta de Tierra 

Urocze miasteczko z majestatycznym nawisem niczym memento, po drugiej stronie wystająca z Atlantyku skała św.Rocha. Miejsce corocznych pielgrzymek mieszkańców Wysp Kanaryjskich.

image

San Roque

image

Miasto z najpiękniejszymi balkonami na całej Teneryfie. Balkony kanaryjskie to osobna historia, najpiękniejsza snycerka w drewnie jaką można sobie wyobrazić. Balkony kanaryjskie to po prawdzie osobne dzieła sztuki dostawione do kanaryjskich domów. Jedyne i niepowtarzalne.

image


image


image


image

Dom jednorodzinny. Typ : wąski 

Z Garachico pochodziła rodzina Simona Bolivara, bojownika o wyzwolenie Ameryki Łacińskiej spod panowania Hiszpanii, o czym zaświadcza pomnik stojący na Plaza de la Libertad.

image

Najważniejsza erupcja w historii miasteczka nie jest chyba traumą dla jego mieszkańców, bowiem co 5 lat urządza się tu święto ognia, fiestę upamiętniającą wydarzenia z maja 1706 roku. Sezon turystyczny trwa na Teneryfie okrągły rok, choć w okresie zimy nieco słabnie, do tego doszedł jeden dzień pochmurny, więc w Garachico - w przeciwieństwie do Puerto de la Cruz - było niewielu turystów.

image

Puerto de la Cruz. Emeryci całej Europy łączcie się 


Cisza, spokój. Szedłem pustą ulicą Estebana de Ponte, z tych de Ponte, założycieli Garachico.

image

Calla Esteban de Ponte 

Rozmyślałem o tym, na co w moim smutnym, pracowitym życiu nie mam czasu. A teraz jeszcze ten Brexit doszedł. Szedłem z konwentu franciszkanów do klasztoru augustianów, potem miałem zamiar udać się w stronę kościoła św. Anny.

image

Konwent franciszkanów

image

Klasztor augustianów, obecnie miejskie centrum kultury 

image

Kościół św. Anny 

image

Dom rodziny de Ponte 

Rozmyślałem o życiu wiecznym, o zbawieniu, o naszej ludzkiej doli i niedoli. O transcendencji, reinkarnacji oraz rewaloryzacji rent i emerytur. Nie były to na pewno myśli grzeszne, tym bardziej że szedłem - jak wspomniałem - prosto z klasztoru franciszkanów. Minąłem dom rodziny Ponte, tych Ponte. I wtedy dopadły mnie myśli grzeszne. Baner nad bramą głosił, że wewnątrz znajduje się fabryczka cygar Don Arturo.

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości