189 obserwujących
2022 notki
3395k odsłon
1806 odsłon

Łabędzia budka vs Fiat 500 Nuova

Wykop Skomentuj74

Dziś notka motoryzacyjna. Ruszamy.

image


Nie można nie uznać Italii za potęgę motoryzacyjną. A już włoski motoryzacyjny design stawia Italię wręcz w gronie supermocarstw motoryzacyjnych. Skoro tak to nie można po pobycie w Italii nie napisać notki motoryzacyjnej poświęconej najbardziej kultowemu włoskiemu autku. To jedno zdanie wyjaśnia wszystko. Chodzi oczywiście o Fiata 500 Nuova. Zwanego we Włoszech " Cinquecento " na długo przed pojawieniem się naszego " Cinquecento " produkowanego przez Fiat Auto Poland. 

image

Fiat 500 Nuova to moje ulubione, kultowe auto, stojące na półce poniżej najbardziej kultowego Citroena 2 CV. Trzecim autem, które powinno stać na tej półce jest Volkswagen Garbus, bowiem ta trójka uważna jest za auta, które zmotoryzowały świat.

image

Choć tak naprawdę to świat zmotoryzował Ford T z niepobitą do dziś ilością 15 milionów sprzedanych egzemplarzy. Garbusa nie zaliczam do tych niezwykłych autek, bowiem Garbus to auto poważne, dużo większe od swojego francuskiego i włoskiego odpowiednika. Niemieccy inżynierowie nie mają tego polotu co Francuzi i Włosi, nie potrafią tak kombinować, by z parasola i czterech kółek stworzyć prawdziwy samochód.

image

Fiat Lusso z widocznym orurowaniem zderzaka 

Volkswagen był solidny, bo był konceptem, który po zrzuceniu cywilnego nadwozia i założeniu nadwozia typu feldgrau, mógł pomieścić czterech rosłych żołnierzy Wehrmachtu, ewentualnie porucznika Abwehry Hansa Klossa i teczkę z meldunkami dla Zegarmistrza.

image

Tego nie dało się zrobić ani z Citroenem 2 CV, ani z włoską " Pięćsetką " Włoska armia miała za to doskonałego, terenowego Fiata 2800 CMC. Francuzi zaś próbowali zrobić z 2 CV wersję terenową czego rezultatem był Citroen 2CV Safari, który można uznać od biedy za auto terenowe. Tylko co to za auto, które ma silnik z przodu i z tyłu, kierowca musi obsłużyć dwa kluczyki i dwa ssania. Do tego dwa zbiorniki paliwa napełniane przez dziury w drzwiach prawych i lewych. To jakieś nieporozumienie. No i gdzie bagażnik na pancerfausty ? Jednak co solidny Kubelwagen to Kubelwagen.

image

Dlatego Volkswagen Beetle nie stoi na półce, choć bardzo go lubię, a Volkswagena T3, który wyewoluował z Garbusa, mocno sobie ceniłem w roli campera. Z designem Fiata 500 starsi czytelnicy są zapewne opatrzeni, bowiem zbliżone kształty posiadała Zastava 750, będąca licencyjną wersją Fiata 600, starszego " brata " bohatera dzisiejszej notki. Polska importowała jugosłowiańskie Zastavy w latach 60 - tych i sporo ich jeździło po polskich drogach. Sądzę, że po dzisiejszej notce część czytelników polubi uroczą " pięśsetkę " bo jest ona nam bliska z wielu powodów.

image

Fiat 500 Nuova to po prostu starszy kuzyn naszego Malucha, kolejny wariant w ewolucyjnej drodze tworzenia coraz doskonalszych aut. Przekroje " anatomiczne " nie kłamią, silnik to ten sam dwucylindrowy czterosuw chłodzony powietrzem. Konstrukcja niezbyt fortunna z uwagi na dwa tłoki chodzące " w parze " przez co nasz Maluch dość mocno podczas rozruchu podskakiwał, a babcia - jeśli nie użyła protefixa - mogła zgubić swoją własną część zapasową. Ale dało się tym jeździć, nawet do Bawarii. Nie tylko przekroje świadczą o bliskim pokrewieństwie Malucha i Fiata 500. Rzut oka do wnętrza i widzimy między fotelami dwie charakterystyczne dźwigienki : ssanie i rozrusznik.

image

Fiat 500 Lusso. Skąd my to znamy ? 

Też na polskie zimowe warunki niezbyt dobry patent na uruchamianie silnika. Ileż to zerwanych linek kosztowało ? Ale od czegóż polski patent i kij od szczotki. Zwora dociśnięta kijem i Maluszek zaskakuje. Pionierskie, piękne czasy polskiej, pełnej wybojów, motoryzacji. Któż to jeszcze pamięta ? Skoro już tak porównuję oba auta, to trzeba nam zmierzyć się z pewnym mitem dotyczącym obu pojazdów. Chodzi o upodobania i minimalne wymogi komfortu - Włochów i Polaków - podczas aktu seksualnego.

image

O Fiacie 500 Nuova powiada się, że połowa Włochów została poczęta w tym niepozornym, blaszanym pudełku. Czy to możliwe ? Pewnie tak zważywszy na klimat i fakt, że wiekszość " pięćsetek " miało brezentowy, zwijany dach, więc naddatki pasażerów mogły wyjść poza nadwozie. Trudna sztuka, ale możliwa.

image

Do Malucha zaś przylgnęła opinia, że jest jedynym polskim autem pobłogosławionym przez Prymasa, bowiem jest autem, w którym nie da się zgrzeszyć. Jaka jest prawda, czy są czytelnicy mający w tym względzie doświadczenie ? Obalmy ten mit, mamy świecić oczami przed Italiańcami ? Zostawmy jednak sprawy seksualności tego auta innym blogerom na salonie, specjalizującym się w tej tematyce i w badaniach nad minimalną kubaturą niezbędną do przeprowadzenia aktu prokreacji. Niech każdy robi to co potrafi najlepiej, niech każdy zajmuje się swoim bajkopisarstwem. 

image

Teraz już po tym przydługim wstępie do rzeczy. I znowu kolejny mit związany z bohaterem notki. Czy rzeczywiście zmotoryzował Italię ? I tak i nie. W latach 50 - tych i wcześniej Włochy nie były już motoryzacyjną pustynią. Wprawdzie nasycenie samochodami było niewielkie w porównaniu z gigantycznym rynkiem amerykańskim, czy choćby francuskim, jednak na początku lat dwudziestych XX wieku jeździło już po Italii ok. 85 tysięcy pojazdów, a w ciągu dwóch dekad, do wybuchu II wojny światowej ta liczba wzrosła do blisko 300 tysięcy pojazdów. Dla porównania w Polsce w 1939 roku zarejstrowanych było niecałe 20 tys. pojazdów z czego znakomita większość to pojazdy należące do urzędów państwowych i wojska. No i mieli Włosi jeszcze coś, mieli już autostrady. Pierwsze w Europie autostrady z prawdziwego zdarzenia, choć w powszechnym przekonaniu to Niemcy byli pierwszymi, którzy zaczęli budować autostrady. Błąd. Niemcom przy budowie i projektowaniu autostrad pomagali " wypożyczeni " przez Mussoliniego, eksperci. 

Wykop Skomentuj74
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka