194 obserwujących
2073 notki
3534k odsłony
  2107   2

Greckim bogom podobni...

W notce poświęconej regułom kanonicznym dotyczącym wyznaczania Świąt Wielkanocnych zadałem pytanie retoryczne. Bo tak się to chyba nazywa ? Potem zapytam tego poetę norka, który publikuje na salonie pod pseudonimem replay. On te wszystkie terminy literackie, wszystkie trudne słówka związane z zabiegami i efektami stylistycznymi ma w małym paluszku i nie musi wcale zaglądać do Wikipedii. Pytałem sam siebie czy jestem mężem świętobliwym. Odpowiedź na takie pytanie jest oczywista : nie jestem. Dziś muszę zadać kolejne retoryczne pytanie, czy ja w ogóle jestem dobrym mężem ? Znowu wychodzi mi, że nie jestem. Jednak w swietle wydarzeń ostatnich dni muszę stwierdzić, że jestem mężem bogom greckim podobny. Ofiarowałem mojej żonie nieśmiertelność. Zaszczepiłem ją. Zaszczepiłem nie byle gdzie, bo w katedrze, zdawało mi się że pośród chórów anielskich. Z prasowych enuncjacji, z oświadczeń polityków i powszechnej opinii wynika jasno : szczepienia dają niemal nieśmiertelność. A szczepienia w katedrze to już prawie Himmelfahrt. Trzeba to Anglikom oddać, oni potrafią wszystko uatrakcyjnić. Nie spodziewałem się takiego efektu. Przyszło pocztą normalne zawiadomienie, że możemy poddać się szczepieniu. Moje powędrowało na półkę : no action was taken - chciałoby się dopisać czerwonym flamastrem. Żona zdecydowała się na Astra Zenecę. Sama procedura rejestracji jest niesłychanie prosta, jak wszystko w UK. Rządowa strona gov.uk z dopiskiem /vaccination. Wymagany numer NHS, ale i bez tego procedura rejestracji jest wykonalna. Otrzymujemy od 6 do 8 adresów punktów szczepień w promieniu od 10 do 28 mil. No i tu trzeba powiedzieć coś o owej atrakcyjności szczepień w UK. Pominę już nawet to słynne " waxi - taxi " które szczepi po domach, ku uciesze staruszków i osób niemobilnych.

image

Mnie wyznaczono do wyboru punkt szczepień na stadionie Manchester City, obecnie Etihad, w punkcie szczepień " Robin Park " w Wigan, stadion Wanderers w Boltonie, kompleks basenów w Salford i katedrę w Blackburn. Wybór trudny, choć nie najtrudniejszy. Inne atrakcyjne miejsca szczepień w UK to tereny wyścigów konnych Epsom Downs gdzie rozgrywane są najsłynniejsze i najstarsze gonitwy w UK, czyli Derby. W jednym z najbardziej ekskluzywnych hrabstw w Anglii, w hrabstwie Surrey. Najbardziej jednak atrakcyjnym miejscem szczepień jest Opactwo westminsterskie. Miejsce koronacji i ślubów brytyjskich władców. Mało tego, aby uatrakcyjnić jeszcze bardziej owe szczepienia oni punkt szczepień zlokalizowali w tzw. Poets' Corner, gdzie spoczywają prochy najważniejszych angielskich poetów. To tak jakby szczepić w wawelskiej krypcie przy sarkofagu Adama Mickiewicza. Albo szczepić włościan w opinogórskiej krypcie obok Zygmunta Krasińskiego. 

- Trzym mnie Zegmont za rękie, bo zaraz padne zemglony na romantyczne modłe ! 

To dość niestandardowy pomysł na punkty szczepień. Kto wie, kto wie ? może i my doczekamy szczepień na Covid - 97 w krypcie poety Replaya na Wawelu. 

Wybór zatem miałem trudny, lecz nie najtrudniejszy - jak wspomniałem. Wigan odpadło jako związane z Orwellem i z zaniedbanym obecnie, choć zrewiatlizowanym za potężne pieniądze centrum orwellowskim... i ta upadła, moja ulubiona restauracja " Orwell " Mam im za złe, że tak się obchodzą z moim ulubionym pisarzem, któremu poświęciłem tyle notek. Etihad odpada, zbyt dużo tam pogaństwa i szamanizmu. Poprzedni właściciel, były premier Tajlandii, zakopał pod bramkami szklane słonie i wszystko miało pójść gładko. Niestety szklane słonie nie chronią przed postawieniem zarzutów o korupcję, więc były premier sprzedał stadion wraz ze szklanymi słoniami. Nowy właściel, syn jakiegoś szejka, za zaoszczędzone kieszonkowe kupił sobie stadion, wykopał szklane słonie i zakopał jakieś swoje gadżety przynoszące szczęście. Nie wiem jakie, pewnie powiedzą jak następny właściciel wykopie i zakopie swoje talizmany. W takim niepewnym miejscu szczepić mojej żony nie mogłem. Baseny w Salford odpadały, żona nie umie pływać. Pozostała katedra w Blackburn.

image

To katedra świeżej daty, bo diecezję erygowano w 1926 roku, sama katedra to dawny, niewielki kościół parafialny. Rozbudowany jednak w latach 30 - tych XX wieku. Dobudowany, monumentalny transept zdominował pierwotny kościółek, którego ślad ledwie odnajdziemy. W owym transepcie odbyło się szczepienie. Miejsce idealne : sklepienia, niebiańskie światło przesycone kolorami ( mimo pochmurnego dnia ) przedzierające się przez witraże. Głosy pielęgniarzy, pielęgniarek, asystentek medycznych i ochroniarzy zwielokrotnione, odbijające się od sklepień, filarów, posadzek i kamienia węgielnego położonego przez ciocię Elżbiety II, księżniczkę Marię, Victorię, Alexandrę, Alice - hrabinę Harewood. Filmowe to było.

Lubię to! Skomentuj59 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości