200 obserwujących
2096 notek
3655k odsłon
  749   5

O Walii, zamku Carnearfon i jezykowych talentach

image

Jeżeli wszystko pójdzie w zgodzie - z niezbyt długą jak na angielskie warunki - tradycją, to o Caernarfon usłyszymy na pewno. Obejrzymy to piękne walijskie miasteczko z powietrza, lądu i morza. Dowiemy się najdrobniejszych szczegółów, a rzesze windsorologów objaśnią nam wszystko nie tylko w szerokim, historycznym kontekście, ale i z detalami. Póki to się nie wydarzy, za całą wiedzę musi wystarczyć nam poniższa notka. Pisząc " wszystko zgodnie z tradycją " mam na myśli abdykację królowej Elżbiety II na rzecz Księcia Walii i Edynburga Karola Filipa Artura Jerzego z Windsorów, księcia Zjednoczonego Królestwa. W takiej sytuacji na najpotężniejszym walijskim zamku w Caernarfon obejrzymy inwestyturę kolejnego księcia Walii, obecnego księcia Cambridge Williama.

image

Inwestytura to nadanie lenna wasalowi, przez suwerena, połączona ze złożeniem hołdu przez wasala. Inwestytura w wydaniu Windsorów ma bardzo uroczysty przebieg, przez niektórych uważany za pompatyczny, utrzymany w konwencji filmów klasy " B" Przez innych za bardzo ważny element pielęgnowania tradycji historycznych. Tak było po inwestyturze księcia Karola, 1 lipca 1969, obejrzanej w telewizorach przez 200 mln ludzi. Z jednej strony protesty ze strony nacjonalistów walijskich i groźby zamachów bombowych, a z drugiej strony tygodniowy, triumfalny objazd nowego lenna przez księcia, w przeszklonej limuzynie, którą książe - umordowany uroczystościami - nazwie w swoich pamiętnikach " akwarium do gotowania ryb " Tak to już jest z tradycjami - wymagają ofiary. Tradycja inwestytury na zamku w Caernarfon nie jest za nadto stara, choć tytuł księcia Walii ustanowiono w 1301 roku, a pierwszym angielskim księciem był syn jednego z wybitniejszych angielskich władców Edwarda I, niezbyt wybitny Edward II. Do początków XX wieku ceremonia inwestytury odbywała się w opactwie Westminsterskim, czasem w pałacu Buckingham, a wraz ze wzrostem roli parlamentu, przed posłami do Izby Gmin. Tradycję zmieniono w 1911 roku za sprawą bardzo ambitnego walijskiego polityka Davida Lloyda Georga, w owym czasie kanclerza skarbu, późniejszego premiera, niezbyt w Polsce popularnego z powodu - jak wiadomo - nieprzychylnego stosunku do naszych, polskich spraw podczas konferencji pokojowej w Wersalu.

image

Pomnik Davida Lloyda Georga przed zamkiem Carnearfon i bramą królowej Eleonory. Tu zwyczajowo po raz pierwszy ukazuje się poddanym nowo mianowany książę Walii. 

No, ale o to to mogą mieć niektórzy spóźnione " pretensje " do Jacka Kurskiego ( bo już nie do postępowego Jarosława ) których cioteczny dziadek, Ludwik Bernstein był doradcą premiera Lloyda w Wersalu. David Lloyd George - jako poseł do Izby Gmin z okręgu Caernarfon - budując swoją popularność, wykorzystując fakt, że na zamku Caernarfon urodził się pierwszy książe Walii, Edward II, przekonał dwór, że warto byłoby ceremonię inwestytury przenieść do Walii. Pomysł się spodobał i w 1911 roku na zamku odbyła się ceremonia mianowania, syna Jerzego V, Edwarda Alberta księciem Walii. Ceremonia chyba się " nie wszczepiła " bo ów książe Walii okazał się królem - efemerydą, późniejszym Edwardem VIII, rządzącym Zjednoczonym Królestwem od zimy do zimy, czyli od stycznia do grudnia 1936 roku. Potem wybrał życie u boku amerykańskiej rozwódki. Chyba bardziej matki, której Edwardowi stale brakowało, niż ognistej kochanki. Bo jak plotkowano w wiadomych kręgach, ten książe, podobnie jak pierwszy książe Walii, Edward II miał wyraźne inklinacje w kierunku ruchów LGBT. 

image

...ale żeby w dzisiejszych czasach taka niepoprawność ? Oberża " Pod Murzynkiem " 

Na pewno inwestytura " wszczepiła się " księciu Karolowi, który pobił rekord sprawowania godności księcia, a także rekord oczekiwania na brytyjski tron. Należący poprzednio do Edwarda VII, który na otrzymanie stałego adresu zameldowania w Pałacu Buckingham czekał równo 60 lat. Książe Karol czeka w kolejce już 73 wiosnę. Czy się doczeka ? czy zostanie wyprzedzony przez syna ? Czas pokaże. 

image

Wszystkie te zmartwienia dynastyczne, kolejki do tronu nie mają znaczenia dla walijskich nacjonalistów z miasteczka Caernarfon. To najbardziej walijskie ze wszystkich walijskich miast, z największym odsetkiem posługujących się językiem walijskim i z największym odsetkiem zatwardziałych walijskich nacjonalistów, no i oczywiście z serwowanym w każdej restauracji dość zabawnym walijskim daniem " welsh rarebit " No ale to doskonały temat na notkę kulinarną. Wracając do historii. Dla nacjonalistów walijskich, obecny książe Walii nie jest żadnym księciem. Ich książe Walii to Llywelyn ap Gruffud, ostatni suwerenny władca Walii, poległy 11 grudnia 1282 roku w bitwie pod Orewin Bridge. Wnuk Llywelyna Wielkiego, który z pomnika w Conwy spogląda z marsowym obliczem w kierunku granicy z Anglią, w stronę przeprawy przez rzekę Conwy. Wydaje się wiedzieć, że stamtąd nadjedzie książe, który nie zna języka angielskiego ni w ząb. 

image

Pomnik Llywelyna Wielkiego w Conwy

Bo z tytułem księcia Walii wiąże się dość zabawna anegdota, która jak każda anegdota nie musi być prawdziwa, ale czym byłaby historia bez anegdot ? Historyjka swiadczy o sporym poczuciu humoru Edwarda I i dużym talencie do dyplomacji. Choć to nie sztuka być dobrym dyplomatą, kiedy wcześniej rozpędziliśmy w " kibini matier " naszych oponentów. To jednak też trzeba umieć, bo to droga do budowania potęgi państwa. 

image

Pokonani i upokorzeni panowie walijscy musieli zgodzić się na narzuconego przez Edwarda I władcę Walii, by jednak ratować resztki honoru postawili warunek : nasz nowy władca nie może posługiwać się językiem  angielskim. Zatem Edwardowi I nie pozostało nic innego jak księciem Walii mianować swojego dziedzica, leżące w kołysce niemowlę, Edwarda II, który po angielsku ni w ząb. Oczywiście to bajka, bo dla Plantagenetów angielski był równie daleki jak dla Walijczyków, a najważniejszy, najbardziej popularny brytyjski władca, Ryszard Lwie Serce, angielskim posługiwał się jak Lech Wałęsa, czyli : ani be, ani me, ani kukuryku. 

I na tym tle bardzo korzystnie wyróżnia się obecny książe Walii, który zna doskonale angielski, francuski i niemiecki, ale zaliczył równiez semestr na walijskim uniwersytecie i walijski zna w zakresie wygłaszenia speechu podczas uroczystości inwestytury na przykład. Ja dla tych książęcych umiejętności wyrazić muszę uznanie, bo wymówienie walijskiego słowa składającego się z ośmiu liter, z których 7 to spółgłoski, nie jest łatwe. I w niczym nie pomaga, że literka " W " jest w walijskim samogłoską. 

image


image


image


image


image


image


image

War Memorial upamiętniajacy 265 obywateli Carnearfon poległych podczas wojny

image

Skarbiec i urząd kanclerski księstwa Walii 




Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości