214 obserwujących
2146 notek
3780k odsłon
  2497   10

Mój pierwszy lot ku apostazji

image

Zaczynam się łamać, boję się że skończy się to apostazją i porzucę " kościół " pisowski na rzecz platformianej sekty. Po tej akademii w Płońsku na cześć Tuska wszystko zaczyna wyglądać inaczej. Ta symbolika, to całowanie chleba i czynienie znaku krzyża powoli trafia do mnie. Mam tylko obawę żeby Tusk odwiedzający Łemków podczas kampanii wyborczej nie stwierdził z rozpędu, że jest prawosławnym - grekokatolickim unitą.

Mnie już nic nie zaskoczy, a Tusk na pewno. 

To co wydarzyło się potem, te odczytywanie intencji, ta niezwykła polityczna przenikliwość i to, że " Tusk nie tylko musi ale i wie " jest rezultatem płońskiego genius loci i wody sodowej. My starsi ludzie pamiętamy jeszcze jedną z najstarszych w Polsce rozlewnię wód gazowanych " Bracia Lewandowscy i spółka " Bracia byli czynnymi maratończykami, więc wielu na pewno o nich słyszało. To płońska woda gazowana sprawiła. Oczywiście łamię się nie z powodu niezwykłych właściwości wody sodowej, ale z powodów mocno od wody sodowej odległych. Stałem się watpiącym z powodu mocy sprawczej PO, a w szczególności jej delfina Rafała Trzaskowskiego. Tak się składa, że leciałem tydzień temu z przesiadką. Gubiłem tropy krajów z grupy red i amber, a Niemcy akurat w strefie green, więc powrót do UK w miarę bezpieczny. Polska pozostaje w strefie amber, też w zasadzie dobrze, ale nie mamy lotniska w Warszawie, które umożliwiłoby mi szybki transfer. No niby mamy lotnisko w Warszawie, mamy też drugie w Modlinie, tylko cóż z tego, kiedy tylko dwie godziny między przylotem, a odlotem. Takie lotnisko jest nam już teraz niepotrzebne, bo takie lotnisko mamy już w Berlinie. No i czyż nie jest to moc sprawcza Rafała, za którego poległ nawet sam Michał Żebrowski - Skrzetuski. Wielkie było moje zaskoczenie, kiedy stewardessa powiedziała, że lądujemy na Flughafen Berlin Brandenburg, a nie Berlin Schönefeld.

image

Trochę żal, nie zobaczę już bilbordu z Breżniewem całującym Honeckera, pokazujacym, że prawdziwa miłość między mężczyznami też jest możliwa. Nie zjem już w imbissie wiener wurstu, nie zapiję Berliner Pilsnerem. Żal, ale nie ma co żałować. Po co nam Schönefeld jak mamy Brandenburg. Lotnisko robi duże wrażenie, bockwursty mit senf są serwowane, pilzner też. Jedyny mankament to brak ruchomych chodników jak na Heathrow. Bramki Non - Shengen są zwykle na końcu, więc przebycie prawie kilometrowego dystansu do bramki to spore wyzwanie. Trudno jednak wymagać ruchomych chodników, kiedy oni z ruchomą kurtyną ogniową przez 10 lat nie mogli sobie poradzić. Reszta jest ok. Najważniejsze, że za bramką są toalety, więc po odprawie można raczyć się pilsnerem, nawet jeśli samolot jest spóźniony. Na starym Schönefeld coś podobnego mogło skończyć się katastrofą. Generalnie wszystko jest luksusowe i gemütlich. Musi być skoro tyle lat zajęła im wykończeniówka. 

image

Zatem ja już wybrałem. Latam do Berlina, bo po co do Warszawy, kiedy lotnisko jest w Berlinie.

Żeby tylko Warszawy nie przenieśli do Krakowa jak w 1939 roku. 

Brawo Rafał ! Będziesz zapamiętany nie tylko z powodu rury ale i z powodu Flughafen Brandenburg. 

image




Lubię to! Skomentuj74 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości