205 obserwujących
2120 notek
3717k odsłon
  3503   0

Wiersz o rozstrzelaniu aktora Żebrowskiego


image


Nie głaskało mnie życie po głowie, 

obca w dzieciństwie  była mi gała - 

no i dobrze, no i na zdrowie: 

tak wyrasta się na Rafała. 


Byłem jeszcze zupełny szczeniak, 

kiedym wziął karabin do garści, 

żeby w śmierci, w grozie zniszczenia 

zaciąć usta i czoło zmarszczyć. 


Nauczyła żołnierskiej krzepy 

piaskownica i zestaw foremek. 

Byłem wtenczas jak szczeniak ślepy, 

a na świat patrzył za mnie Geremek. 


Dowiedziałem się, o czym szepczą  

korytarze Strasburga, Brukseli 

Gryzą ziemię moi najmilsi, 

tylko Żebrowski się czegoś weseli. 


Mannlichera do garści chwyciłem 

srogim był jak pluton zomowski 

Rozkaz ! Cel ! pal ! wypaliłem 

i upadł na bruk aktor Żebrowski 


Cóż im wyznać w serdecznym słowie, 

gdy się młodość jak cmentarz przyśni?... 

Nie głaskało mnie życie po głowie, 

nie doszedłem tam, dokąd szliśmy, 


ale idę jak żołnierz dalej, 

inny, dalszy, trudniejszy cel mam 

i jak stary mannlicher walę 

Ja Warszawę lemingi wam dam 


PS. oczywiście biegli w literaturze czytelnicy od razu odgadną, że wiersz jak przystało na Rafała powstał na bazie poezji rewolucyjnej. 


Lubię to! Skomentuj218 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości