173 obserwujących
1841 notek
2904k odsłony
3174 odsłony

Zabrost Wielki. Wieś inna niż wszystkie

Wykop Skomentuj64

image

Zabrost Wielki 

Ostatniego dnia, majowego pobytu w Polsce pojechaliśmy z biedronem na granicę z obwodem kaliningradzkim. Niestety penetracja się nie powiodła, bo nie wgrałem mapy Fly Safe, biedron poderwał się na wysokość 100 stóp i skrewił. Pozostało nam penetrowanie wsi o nazwie Zabrost Wielki, dokładnie 100 m od granicy z obwodem kaliningradzkim, jednak czas nie był całkowicie stracony, bo materiału starczyłoby i na trzy notki. Mam nadzieję, że po tej notce spora część czytelników uzna  prawdę - dla mnie oczywistą - że nie ma na świecie miejsc nieinteresujących. Problemem może być jedynie zdobycie informacji o miejscu lub nasze zwykłe lenistwo. Wolimy grillować niż ruszyć zadek, by napotkać coś co może okazać się warte uwagi. Bo Zabrost Wielki to wieś inna niż wszystkie, choć komuś wydać się może, że w pustynniejącym pasie wzdłuż granicy z obwodem kaliningradzkim nie ma niczego interesującego.

image


image

... dalej nie jadę. Nie chce pisać notki cyrylicą

Przypadkowa wizyta w berlińskiej " maszynie do mieszkania " Le Corbusiera skutkowała kilkoma notkami poświęconymi architekturze. Były notki o podparyskiej willi Savoy, o Ericu Mendelsohnie, o " barbarzyńskim " londyńskim Barbicanie i o Havrze z piętnem Le Corbusiera. Było to spojrzenie zwykłego " konsumenta " architektury, z wykształcenia zbrojarz - betoniarz. Człowieka żyjącego w coraz bardziej zurbanizowanym świecie, w którym otoczeni jesteśmy raczej przez obiekty tworzone na desce kreślarskiej ( dziś na ploterze ) niż przez otoczenie tworzone siłami natury. Choć czasem zdarza się architektowi zaczerpnąć z katalogu projektów świata przyrody, dzięki czemu ja w Sagrada Familia poczułem się pierwszy raz jak mały chłopiec pod liściem łopianu. Szkoda, że Gaudi był tylko jeden.

Przebywanie w świecie pięknym, w świecie estetycznie uładzonym jest miłe. Uwrażliwia nas, czyni nas piękniejszymi. Nie tylko o architekturę tu chodzi. Piękny, przemyślany, wysmakowany design to coś czego minąć obojętnie się nie da. Niezależnie od odbytej edukacji estetycznej. Tak to działa i mam na to jeden mocny dowód.

Jakieś 17-18 lat wstecz miałem służbowy kontakt z włoską żwirowanią na północy Polski. Byłem takim małym Kazimierzem Marcinkiewiczem, który jak pamiętamy kręcił niezłe bicze z piasku w żwirowniach na Dolnym Śląsku. Kierownikiem żwirowni był Włoch, powiedzieć, że był grubiański to mało. To był cham, ordynus i prostak, który do spraw bardziej skomplikowanych miał tłumaczkę, a w relacjach z resztą pracowników używał polskiej, podstawowej triady komunikacyjnej : kurwa ! chuj ! spierdalaj ! Innych słów podlegli mu robotnicy nie słyszeli. Był chyba też alkoholikiem, sądząc po czerwonym nosie i po tym, że bez zbędnego zakłopotania wyciągnął z biurka, w mojej obecność butelkę wina, nalał sam sobie i grzmotnął szklanicę, nie jak typowy Włoch tylko jak zwykły, polski miłośnik winiawek po 5 PLN. Bo akurat wyszedł z nerw, bo sito nr 5 poszło na przesiewaczu i robota leży i on sam też leży jak Włosi w Libii po zmasowanym ataku Franka Dolasa. Leciały w związku z tym wymienione wyżej trzy polskie słowa, z pięknym włoskim akcentem. Wszystko mi w tym obrazku pasowało, normalny polski kierownik w stanie totalnego wzburzenia.

Jedno tylko się nie zgadzało. Nigdy wcześniej nie spotkałem z takim smakiem urządzonego biura. Mimo, że biuro żwirowni to był zwykły, niepozorny parterowy barak. Tylko ten gabinet szefa inny. Tu wszystko pasowało do siebie. Meble i boazerie, tapety i kwiaty, stolarka i jakieś antyczne stylizacje za plecami kierownika. Wszystko grało, było miłe wnętrze z klnącym jak szewc kierownikiem. Wydało mi się niemożliwe, żeby centrala przysłała z Włoch specjalistę od aranżacji wnętrz po to tylko, by gdzieś na krańcu Europy urządzić barak dla kierownika żwirowni 15 rangi. On to musiał sam zaplanować i zorganizować, bo on był ze słonecznej Italii i w takim otoczeniu się wychował i przesiąkł tą estetyką, włoskim pięknem i harmonią, tym co sprawia, że we Włoszech nawet ruiny wyglądają pięknie.

I po to właśnie ci barbarzyńscy Angole jeździli do Italii kiedy u nich zaczął się niesamowity ruch budowlany, kiedy nie było szkół kształcących architektów, ani też fachowców, których moglibyśmy nazywać architektami. Oni po prostu jechali do Italii i na żywca wszystko kopiowali. Dlatego dziś można jeszcze spotkać w Anglii starą fabryczkę przypominającą toskański zamek, a czasem trafi się nam komin do złudzenia przypominający przepiękną, renesansową kampanilę.

image

Darwen k/Blackburn. India Mill, to nie dzwonnica św. Marka, to zwykły komin fabryczny

Bo to w jakim świecie żyjemy, dorastamy, jesteśmy wychowywani ma znaczenie. Dlatego architektura skandynawska ma piętno skandynawskie, a współczesna architektura hiszpańska różni się od współczesnej architektury niemieckiej. Bo otoczenie nas jakoś formatuje i w sposób niezauważalny uczy piękna, o ile w pięknych miejscach żyjemy. Takim pięknym miejscem musiał być kiedyś Zabrost Wielki i sporo z tego piękna i przemyślanego porządku we wsi pozostało. Wieś przez znakomitą część swojej historii obchodziła się bez architektów... i dobrze. Bo jak się popatrzy czym obrosły polskie wsie przez ostatnie trzy dekady... mniejsza z tym, ręce i tak opadają. Dworki, dworeczki, pałacyki oraz gargamele. A przestrzeń zaplanowana tak jakby planista stojąc przed makietą terenu rozrzucił dwie garście klocków lego i tym prostym sposobem wszystko przestrzennie rozplanował. Można i tak, czemu nie ? Kiedyś wystarczył zdolny murarz i cieśla, obaj obdarzeni talentem i wrodzonym poczuciem estetyki, dzięki czemu bez planistów i architektów powstawały wsie z indywidualnie zaznaczonym pięknem, w jakimś określonym stylu, z jakąś ujednoliconą estetyką. Dlatego po dziś dzień nie mamy problemu z odróżnieniem wsi podhalańskiej od podlaskiej. Kształt wsi, jej rozplanowanie zwykle zależało od warunków terenowych, a wygląd obejść, rozplanowanie obiektów determinowała oczywiście funkcja - gospodarstwo to nie tylko siedziba ludzka, ale i warsztat pracy. 

Wykop Skomentuj64
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości