169 obserwujących
1835 notek
2894k odsłony
2797 odsłon

Stoimy na barkach olbrzymów

Wykop Skomentuj116

image

Christophe Plantin

Widzę dalej bo stoję na barkach olbrzymów.

Kto wypowiedział te słowa, czy była to złośliwość, jeśli tak, to w stosunku do kogo ?

Odpowiedzi znajdziemy w sieci, może na ciotce Wiki ? Odszukanie prawdziwego znaczenia tych słów, czyli tego co określa się zwrotem " co autor miał na myśli " nie zmieni jednak faktu, że nam naprawdę jest łatwiej, że widzimy lepiej i dalej, bo stoimy na barkach olbrzymów. Twierdzenie, że wszystko co wydarzyło się i zostało stworzone w obszarze naszej i naszych bezpośrednich przodków, żywej pamięci jest najważniejszym krokiem ludzkości, to pyszałkowatość i wymądrzanie się. Nie byłoby tego gdybyśmy nie stali na barkach olbrzymów. Nie byłoby kolei, samochodów, telewizji, smartfonów, ani " Pudelka " Bez wątpienia olbrzymami byli ci którzy wymyślili alfabet i ci którzy po nich potrafili składać litery w słowa i trwale je zapisywać. Wreszcie ci co wymyślili druk, dzięki czemu udało się przechować i upowszechniać cały intelektualny dorobek ludzkości.

image

Książka ma bez wątpienia przewagę nad współczesnymi nośnikami pamięci, bo wyciągnięta z pożogi, powodzi, zmoknięta, nadpalona nadaje się do użytku. Przekaz cudzych myśli, wytwór człowieczego intelektu zostaje uratowany z korzyścią dla przyszłych pokoleń. Spróbujmy zrobić to samo z naszym czytnikiem e - booków lub z serwerem zawierającym więcej książek niż wszystkie biblioteki świata. Ma się rozumieć, że przekaz ustny też w okresie wcześniejszym był ważny, integrował, tworzył zwarte grupy społeczne skupione wokół tradycji, obyczajów, wczesnych wierzeń religijnych, jednak to nie było to. Zbyt łatwa była możliwość przerwania takiego łańcuszka przekazu.

image


image

Officina Plantiniana 

Druk i książka to niebezpieczeństwo zażegnało raz na zawsze. Choć jeszcze niedawno były cywilizacje próbujące palić książki, by zastąpić je prastarym, słownym przekazem komend i rozkazów... i to cywilizacje całkiem nowoczesne. Druk pod każdą postacią, tą obecną również, był jest i będzie wsparciem i motorem postępu.

image

Muzeum Plantini - Moretus 

Jednym z olbrzymów, który wywarł mocny wpływ na rozwój współczesnej poligrafii, był skromny, znany naprawdę niewielu ludziom antwerpski wydawca, założyciel najważniejszego XVI wiecznego wydawnictwa Officina Plantiniana. Ojciec dziewięciu pokoleń antwerpskich drukarzy i wydawców.

image

Christophe Plantini. Obraz Rubensa 

Być w Antwerpii i skupiać się tylko na diamentach przy Pelikaanstraat ? Cóż poza załamanym promieniem Słońca odczytasz z diamentu ? Nic. Pustka. Z książki dowiesz się więcej i będziesz widział dalej. Nie miałem wyboru, zamiast kupić żonie kolię diamentową poszedłem na Vrijdagmarkt 22, co się tłumaczy na Piątkowy Rynek, choć to była sobota. Kolii i tak nie kupiłbym, bo nie ma kolii za 8 euro, a tylko tyle kosztuje bilet do Museum Plantin - Moretus. 

Christophe Plantin przywędrował z Paryża do Antwerpii w czasie jej złotego wieku, choć przyszło mu działać w czasach niepokojów i konfliktów religijnych w Niderlandach. Jego właściwym, wyuczonym fachem było introligatorstwo, co tłumaczy zdumiewający poziom opraw i wykończenia dzieł, które zeszły z pras Officina Plantiniana.

image


image

Ranny w ramię podczas rabunkowego napadu, niesprawny, musiał porzucić introligatorskie rzemiosło i skupić się na drukarstwie. Potwierdzając tym samym porzekadło, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Ja w swoim zawodowym CV mam 3,5 roczny epizod związany z pracą w pewnym specyficznym wydawnictwie. Nie byłem wprawdze bezpośrednio związany z " towarzyszami sztuki drukarskiej " ... i bardzo dobrze, bo większość z nich już nie żyje. Cóż ołowica : 55 - 60 lat i żegnaj kaszto. Nikt kto otarł się o ten fach w PRL - u nie zazdrościł im darmowego mleka, które im przysługiwało. Pewnie byłbym dobrym zecerem, bo jestem leworęczny i nie mam problemu z czytaniem w lustrzanym odbiciu, a taką biegłość zecer musiał posiadać. Choć nie miałem dostępu do kaszty to pamiętam jeszcze zapach drukarni, pamiętam jeszcze ręczny skład, choć to był już czas linotypów i monotypów, a słowo druk offsetowy nasz dyrektor wymawiał z nabożeństwem. Pamiętam nieprzyjemny zapach papieru gazetowego i farb drukarskich, zapach który każdy pamięta z kiosków Ruchu. Pamiętam drukarnie, więc kiedy wszedłem do drukarni Plantin - Moretus to oniemiałem, to była nowoczesna drukarnia, nowoczesne wydawnictwo.

image

Zecernia 

image

Najstarsza prasa drukarska na świecie 

image

Dział korekty 

image

Prasy drukarskie 

image

Z działem przygotowania produkcji, zecernią, odlewnią czcionek, itroligatornią, nie zabrakło również pokoju korektorów i oczywiście księgarni sprzedającej to co zeszło z pras i przeszło przez introligatornię. No i czy można wymyślić coś innego ? A no tak teraz jest Amazon i klejone książki. Klejone to nie zarzut, to też krok w stronę potanienia produkcji i upowszechniania słowa pisanego. Wszystko jak w drukarniach, które pamiętam, choć prasy mniej skomplikowane i nakładanie tuszu nie wałkiem i rakletą, a wynalezionym przez Gutenberga skórzanymi, wypełnionym włosiem tamponami, po angielsku to się nazywa ink ball, po polsku ? nie wiem.

Wykop Skomentuj116
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura