22 obserwujących
265 notek
258k odsłon
  116   1

Ciągle z prawdą ma problem Zjednoczona Prawica

Słyszymy, że to rząd pana Tuska nie stosował tarczy antyinflacyjnej w czasie ówczesnego kryzysu. Ale kiedy miał ku temu powód, by takową tarczę wprowadzać. Tak wyglądała inflacja w czasie rządów poprzedniej koalicji i obecnej:

2007 2,5%

2008 4,2%

2009 3,5%

2010 2,6%

2011 4,3%

2012 3,7%

2013 0,9%

2014 0,0%

2015 −0,9%

2016 −0,6%

2017 2,0%

2018 1,6%

2019 2,3%

2020 3,4%

2021 7,8% (listopad)

2021 8,6% (grudzień)

Można zastanowić się w jakim roku należało tę tarczę wprowadzić? Czy w roku 2011, kiedy inflacja wynosiła 4,3%? Przecież obecna władza też przy takich wskaźnikach żadnej tarczy antyinflacyjnej nie użyła i dopiero kiedy inflacja wyniosła 8,6%, to owa tarcza została zastosowana. Inflacja wyniosła 3,4 proc. rok do roku (rdr) w grudniu 2019 r. I wciąż trwał wyraźny wzrost inflacji, która w styczniu 2020 r. przekroczyła 4 proc. Była ona znacznie wyższa od górnego pasma (3,5 proc.) dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego (2,5 proc). A w ubiegłym roku inflacja już zdecydowanie rosła i rząd wówczas nie myślał jeszcze o żadnej tarczy nawet wówczas, jak inflacja wynosiła 6,8%  w środku ubiegłego roku, a to dane jest prawie 1,5 razy wyższe niż inflacja za rządów PO-PSL, ale pisowska propaganda ciągle powtarza, że tylko oni pomagają ludziom i poprzednicy nie robili nic, co jest zwyczajną kpiną z ludzkiej inteligencji.

Przykro to pisać, ale ciągle jesteśmy, jako społeczeństwo, oszukiwani różnego rodzaju manipulacjami. Ciągle wmawiają nam rządzący, że główną przyczyną podwyżek cen energii jest Putin i Bruksela. Ale nikt nie wspomina, że to pierwszy min. Jasiński z PiS-u zaczął bałagan w dostawie paliw z Rosji. Nie zapoznał się z umową i podpisał bardzo niekorzystną dla Polski umowę na dostawy paliw. Następny rząd musiał z Rosjanami negocjować, wydłużyć okres dostaw, by zmniejszyć cenę za paliwa. Ten sam człowiek, pan Jasiński, po dojściu PiS-u do władzy w 2015 roku, znowu zawarł dodatkową umowę na dostawy gazu, chociaż nadal obowiązywała umowa zawarta przez wicepremiera Pawlaka. Czym to zamówienie było motywowane to tylko wie pan Jasiński i zapewne ta mała firma paliwowa, którą ten zakup uratował od bankructwa. I jest jeszcze jedna sprawa, która tak wywindowała cenę ropy. Otóż po objęciu władzy w 2015 roku polski rząd zwrócił się do Rosji, by ceny za paliwo były zależne od cen gazu. To wówczas było korzystne i budżet zarobił ponad 1,6 mld euro. Ale to Rosja odbiła z nawiązką, kiedy ceny gazu gwałtownie poszybowały w górę i obecnie cena ropy jest na bardzo wysokim poziomie zgodnie z tym arbitrażem, który polski rząd wygrał. Czyli pyrrusowe zwycięstwo. Jest też jeszcze jedno niezrozumiałe stanowisko rządzących. Dlaczego ceny gazu i ropy są tak wysokie, jeśli mamy pełne zbiorniki i nie są one zapełnione w połowie jak u Niemców czy Francuzów? Przecież chyba można użyć zapasów i nie stosować cen rynkowym, mając duże zapasy paliw?


Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale