21 obserwujących
273 notki
262k odsłony
  376   1

Kiedy pan Kaczyński przeprosi za swoje niegodne polityka zachowania?

Szanowni Państwo, tak ostatnio dużo dzieje się w polityce wewnętrznej i zagranicznej oraz polskiej gospodarce, że trudno jest nawet od czegoś zacząć, bo faktycznie wszystko jest ważne. Ale zacznę od wystąpień pana Jarosława Kaczyńskiego w czasie jego spotkań z ludźmi związanymi z PiS-em. Tak, te spotkania to spędy partyjne, a nie żadna dyskusja z ludźmi mieszkającymi w danym regionie. To przede wszystkim sale konferencyjne i ludzie z zaproszeniami. Do tego tłum policjantów chroniący wodza przed… Polkami i Polakami. Czego pan Prezes się boi? Ludzi czy pytań? I chyba i jedno, i drugie jest ważne w rozumieniu pana Kaczyńskiego i jego nowogrodzkiej świty. Aż trudno zrozumieć takie zachowanie człowieka, który chwali się takimi daninami dla suwerena i jednocześnie boi się tego suwerena, a jeszcze bardziej zadawanych przez tegoż suwerena pytań. Pan Kaczyński woli mówić i metodą tow. Gierka ciągle chwalić się czego to on nie zrobił i jak dobrze żyje się ludziom, kiedy rządzi Zjednoczona Prawica. Jednak w tym dochodzeniu do wiecznej szczęśliwości są siły, które przeszkadzają. Kiedyś imperialiści stali na przeszkodzie dobrobytu oferowanego przez komunizm i socjalizm, i jak to się działo z tym „dobrobytem”, to większość starszych Polek i Polaków dokładnie pamięta. Był coraz większy dług i był… ocet na pustych sklepowych półkach. I powoli zmierzamy w tym kierunku, bo nie ma nowych inwestycji, a rząd ciągle coś zapowiada, co ma być w chyba dalekiej przyszłości, ale związani z tymi mającymi być projektami ludzie już dziś pobierają wysokie wynagrodzenia, vide CPK. Ale też musi być wróg, który obecnie niszczy te genialne zapowiedzi Zjednoczonej Prawicy. Dobrym i sprawdzonym jest środowisko LGBT+, które już parokrotnie było użyte w kampaniach Zjednoczonej Prawicy. I pan Kaczyński znowu rozpoczął nową kampanię od szczucia na tych skrzywdzonych przez los ludzi. Kpił z osób transseksualnych. On by te osoby leczył, chociaż nie są to ludzie obarczeni jakąkolwiek chorobą związaną z ich obecnym stanem. To ich mózg nie toleruje płci, której atrybuty ten człowiek fizycznie posiada. Płeć ludzka nie jest jednak zapisana w genitaliach – ona jest zapisana w mózgu. I to jest powodem wewnętrznego konfliktu u transseksualistów. Dlatego mówiąc o ich leczeniu pan Kaczyński tych ludzi poniżył i nie kpił z żadnej ideologii – poniżył bardzo nieszczęśliwych ludzi. Dał też w ten sposób przyzwolenie na kpienie z tych istot i poniżanie ich w danych środowiskach. To jest nieludzkie i nie godne prezesa największej partii, i na dodatek partii, która w tej chwili rządzi, i ma wpływ na życie tych ludzi.

Ostatnio poseł Sterczewski zasłonił się immunitetem poselskim podczas kontroli policji, gdy go zatrzymano po dziwnej jeździe na rowerze przez tego pana. Jechał tzw. wężykiem i sprawiło to, że policjanci zwrócili uwagę na jego zachowanie i brak oświetlenia roweru, na którym jechał. Nie zgodził się na użycie alkomatu i zasłonił się legitymacją poselską. Czyli jakoby potwierdził, że jechał pod wpływem czegoś, czego nie chciał ujawnić. Bardzo źle zrobił! Szybko przeprosił i nawet sam zobowiązał się do zrzeczenia się immunitetu i z góry obiecał, że wpłaci 5000 zł na jakiś fundusz związany z ofiarami wypadków drogowych. Czyli przeprosiny były i wydawałoby się, że sprawa zakończona, ale inni politycy i w tym politycy z opozycji oraz media żądali jeszcze więcej – żądali i żądają jego odejścia z polityki. Też jestem za tym, by jeśli nastąpiła wina, to musi być dotkliwa kara szczególnie wówczas, kiedy dotyczy to polityka. Komu więcej dano, to od tego będzie więcej wymagano. I tego należy się trzymać. To jednak musi być stosowane ogólnie a nie tylko w przypadku opozycji, bo sprawujący władzę politycy też muszą do tego się stosować. A jest wprost odwrotnie. Czy pan Kaczyński przeprosił za swoje słowa, które wprost niszczą innych ludzi ze względu na ich orientację seksualną? Nie, a na dodatek te wypowiedzi lekceważone są przez środowisko Zjednoczonej Prawicy. One są usprawiedliwiane, chociaż stawiają w złym świetle innych ludzi. A pan Kaczyński nie przeprosił i nigdy nie miał i nie ma zamiaru nikogo przepraszać. To buta czy przejaw osoby o ciągotach dyktatorskich, bo dyktatorzy za nic nigdy nie przepraszają? Jak myślicie? I czy to zachowanie pana Jarosława Kaczyńskiego można porównać ze sprawą pana posła Sterczewskiego? Nie. Pan Sterczewski nie dehumanizował innych ludzi, popełnił wykroczenie i źle postąpił zasłaniając się legitymacją poselską, ale nikogo postronnego nie skrzywdził i bardziej siebie naraził na groźny wypadek niż innych. Pan Kaczyński zaś ośmieszał całą grupę ludzi, kpił z nich i jednocześnie to jemu jest przypisywane faktyczne rządzenie Polską. I taki człowiek tak mówił, mając przecież pełną świadomość, że obraża tych ludzi i naraża ich na dyskryminację w ich środowiskach. I nie słyszę, by ktoś z jego akolitów zażądał jego odejścia z polityki. 


Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale