21 obserwujących
290 notek
269k odsłon
  302   2

Dlaczego ciągle władza mija się z prawdą?

Prezydent Putin krzyczy, że Zachód to coś bardzo złego. Polski rząd krzyczy, że Unia Europejska, która jest częścią tego krytykowanego Zachodu przez prezydenta Putina, jest też bardzo zła i chce zniszczyć polską suwerenność. To, czy zdaniem pisowców prezydent Putin ma rację? Takie pytanie samo nasuwa się przy takim stawianiu sprawy przez Zjednoczoną Prawicę. Ale jest dysonans w tej pisowskiej opinii o UE, bo gorąco namawiają państwa tej Unii do przyjęcia Ukrainy do swego grona. I znowu powstaje pytanie; dlaczego obecny rząd rekomenduje coś, co sam ciągle krytykuje i wieszczy, że ta Unia chce demoralizować polskie dzieci i robi wszystko, by Polska nie dostała pieniędzy na KPO? Czy chce wprowadzić Ukrainę na minę za kilka lat?

Jeszcze kilka miesięcy temu to Unia była winna załamaniu gospodarczemu w Polsce. Później już to była pandemia, a najnowszą wersją tych problemów jest prezydent Putin. Czyli ten problem wg opozycji podlegał ewolucji zamierzeń propagandowych Zjednoczonej Prawicy. Jeśli nie ma innych wrogów, to jest nim Unia Europejska, mogą też być uchodźcy, ale czasem jest prawdziwy wróg jakim była pandemia, by następnie dopasować kryzys do obecnej chwili i mógł rząd to przypisać prezydentowi Putinowi. Ale nigdy żadnej winy nie ponosi obecna władza! Podobnie jest z pieniędzmi z KPO. Ciągle słyszymy z ust polityków Zjednoczonej Prawicy, że ta wredna Unia wstrzymuje nam pieniądze w ramach KPO i to tylko złośliwość unijnych biurokratów stanowi przeszkodę w wypłaceniu tej kasy. A, to przecież pan premier Morawicki zaakceptował powiązanie praworządności z wypłatą pieniędzy dla poszczególnych krajów UE. Ta praworządność to wypełnienie zaleceń TSUE i polskiego SN, który w składzie rozszerzonym trzech Izb SN wydał wyrok, że Izba Dyscyplinarna sądem w rozumieniu polskiej Konstytucji i prawa unijnego nie jest i należy ją usunąć z polskiego ładu prawnego w Polsce. TSUE zaś ogłosił, że polskie władze naruszyły trójpodział władzy przez niekonstytucyjne działanie w wymiarze polskiego sadownictwa. Czyli ma polski rząd i Parlament usunąć te nieprawidłowości i wówczas Polska przestanie płacić karę w wysokości 1 mln euro dziennie, i pieniądze z KPO, po spełnieniu również pozostałych kamieni milowych, popłyną do Polski. I to TYLKO ZALEŻY OD POLSKICH WŁADZ. Unia przecież czeka tylko na spełnienie tego, co obiecał premier Morawiecki. Dlatego mówienie o winie Unii jest zwyczajnym kłamstwem ze strony tak mówiących polityków. Wczoraj pani Jurowa powiedziała, że ustawa, którą podpisał pan Prezydent, nie spełnia warunków zawartych w tych kamieniach milowych dotyczących praworządności. Biedni akolici pana Kaczyńskiego dwoili się i troili, by coś wymamrotać na ten temat, a nosy im rosły i… rosły. 

Inflacja za miesiąc czerwiec wzrosła do 15,6%. Straszny wynik! A rząd chce jeszcze dosypywać więcej pieniędzy na polski rynek, bo boi się społecznego buntu. Ale to tylko przedłuży okres trwania tej inflacji i może doprowadzić do recesji w gospodarce. A, jak wpłynie na emerytury ta obniżka PIT od 1. Lipca tego roku z 17% do 12%? Otóż ta obniżka podatku da najwięcej tym, którzy pobierają najwyższe emerytury, co zresztą jest tak zawsze, bo bliższa jest koszula ciału. 

Tak wygląda rozliczenie miesięczne od lipca 2022 roku emerytury w wysokości brutto 2600 zł 

Brutto 2600 zł  

Netto do lipca 2022 - 2349 zł

Składka zdrowotna 9% 234 zł

Podatek dochodowy 12 zł

NETTO OD LIPCA 2022 - 2354 zł

Zysk per m-c = 5 zł

Tak wygląda rozliczenie miesięczne od lipca 2022 roku emerytury w wysokości brutto 8000 zł 

Brutto 8000 zł  

Netto do lipca 2022 - 6345 zł

Składka zdrowotna 9% zł - 720

Podatek dochodowy 660 zł

NETTO OD LIPCA 2022 - 6620 zł

Zysk per m-c = 275 zł

Czyli ten, kto ma emeryturę 2600 brutto, to uzyska 5 zł miesięcznie a ten, który ma emeryturę w wysokości 8000 zł dostanie miesięczną podwyżkę w wysokości 275 zł! Czyli są żołądki lepsze i gorsze, ale rządzący będą dalej chwalili się, że… biednym obniżyli podatek PIT. A jak widzimy to otrzymujący emerytury i renty do kwoty 2500 brutto nic nie dostaną z tej obniżki podatku, bo już skorzystali ze zwolnienia od podatku do 30 tys. zł dochodu rocznie, a ci bogatsi skorzystają na tym zwolnieniu z podatku do 30 tys. rocznie i jeszcze z tego obniżenia podatku PIT. Czyli ciągle rządzący manipulują, a ciemny lud wszystko połyka bez żadnego zastanowienia. 

Podobnie rzecz się ma z tymi dodatkowymi emeryturami. Otóż rządzący zastosowali takie erystyczne zagranie i dają jednorazową kwotę, która jest inaczej odbierana niż byśmy to trochę skomplikowali. Otóż przyjmijmy dla prostszego rachunku kwotę 13. emerytury jako kwotę 1200 zł. Podzielmy ją na dwanaście miesięcy, co da nam kwotę 100 zł i następnie ile to jest dziennie. 100 zł : 30 dni da nam około 3,34 zł w zaokrągleniu. Czyli taki „obdarowany” emeryt traci dziennie tę kwotę z chwilą jakichkolwiek zakupów artykułów spożywczych, bo inflacja to pożera. Emeryci otrzymujący np. 6000-8000 zł takiego problemu nie mają, bo przy takich emeryturach mogą przeżyć inflację i tylko mogą stracić na swoich oszczędnościach. Ale oni, śladem pana Morawieckiego, zapewne wiedzą jak na inflacji nie stracić. 


Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale