21 obserwujących
301 notek
272k odsłony
  218   1

Czy nadal będzie forsowane przez PiS kłamstwo smoleńskie?

Szanowni Państwo, ile jeszcze miesięcy czy lat będzie pan Kaczyński, przy wtórze pana Macierewicza, ogłupiał Polki i Polaków nieistniejącym zamachem? Wszelkie znaki na niebie i ziemi tego nie potwierdzają, a mimo to ci panowie wmawiają ludziom, że był zamach. Ponad dziesięć lat temu pan Macierewicz zapewnia, że były wybuchy na pokładzie TU-154M, chociaż warto przypomnieć, że ta tyrada głupstw zaczęła się od sztucznej mgły, potężnych elektromagnesów, porwania samolotu przez Rosjan, ładunków termobarycznych i helu i najbardziej kontrowersyjna wiadomość o tym, że trzy osoby tę katastrofę przeżyły. Z tego wniosek, że te osoby zostały zamordowane, jeśli nikt nie przeżył! Jak widać to te zarzuty mocno ewoluowały, kiedy każda teza wcześniej stawiana zostawała ośmieszona przez fachowców pojawiały się inne. Pamiętamy słynne filmiki pani red. Gargas, która na początku wysmażyła filmik o sztucznej mgle, by już szybko wyprodukować nowy, dotyczący wybuchów na pokładzie samolotu. Czyli udowadnianie z góry postawionych tez!

Nawet rządzący zdecydowali się na ekshumację zwłok, by udowodnić, że znajdą ślady materiałów wysokoenergetycznych, ale nic z tego nie wyszło. Podkomisja zwróciła się do znanej amerykańskiej firmy, by przeprowadziła symulację lotu TU-154M przed katastrofą. Okazało się, że symulacja potwierdziła stanowisko Komisji Millera w tej sprawie. Różnice dotyczyły kilku metrów. Ale tego nie umieścił pan Macierewicz w swoim Raporcie. Tylko wybiórczo wstawił jakieś dane z tych badań, co pokazał pan red. Świerczek z TVN24 w swoim słynnym już reportażu „Siła Kłamstwa”, który oparł na tych badaniach tej amerykańskiej firmy. Dzisiaj Prokuratura jest w posiadaniu raportu międzynarodowych ekspertów, który w sposób bezsporny pokazuje, że żadnego wybuchu nie było, ale kilkadziesiąt godzin temu pan Kaczyński znowu stwierdził, że był wybuch, zapewne znając już wyniki badań tych międzynarodowych ekspertów. Dlaczego to ujawniają dziennikarze, a nie ujawnia Prokuratura? Co władza chce ukryć, i dlaczego to robi, łatwo sobie każdy może wyobrazić. 

Jak teraz czują się ci wszyscy „eksperci”, którzy z zapałem godnym lepszej sprawy starali się wmawiać Polkom i Polakom, że to był zamach? Czy dzisiaj będą wbrew faktom dalej manipulować i wmawiać coś, czego nigdy nie było odnośnie katastrofy pod Smoleńskiem? Może dziś przeproszą panów z Komisji Millera, czy pana prof. Artymowicza (ps. You-Know-Who), oraz wielu innych naukowców, którzy w sposób naukowy obalali „sensacje” Podkomisji pana Macierewicza. W to przeproszenie raczej nie wierzę, bo ci ludzie są zaślepieni ideologią sekty smoleńskiej i nienawiścią do PRAWDY o katastrofie pod Smoleńskiem. 

PS Prokuratura odniosła się do tych ekspertyz niezależnych ekspertów i... stwierdziła, że nie odrzuca żadnych przyczyn dotyczących tej katastrofy, bo mają być jeszcze inne ekspertyzy. A, co by było, gdyby ci eksperci stwierdzili istnienie przesłanek na wybuch w kokpicie samolotu? Wówczas byłyby same spotkania z dziennikarzami wielu pisowskich polityków, którzy trąbiliby na cały świat, że był zamach. I nie byłaby potrzebna żadna dodatkowa ekspertyza! Tak działa obecna władza, że nawet obiektywną prawdę stara się podważać. W takim Kraju żyjemy.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka