21 obserwujących
301 notek
272k odsłony
  156   1

Co się dzieje w państwie... polskim?

Szanowni Państwo, mieliśmy parę dni temu „popis” naszego pana Premiera odnośnie 30 milionów złotych dla naszych piłkarzy za to, że wyszli z grupy. Sumka okazała i jakaś taka zatrważająco wstydliwa w konfrontacji z dziećmi chorującymi na rzadkie choroby, które muszą żebrać o pieniądze na leczenie na ulicznych zbiórkach i w Internecie. Sumy dużo, dużo mniejsze, ale dla tych nieszczęśliwych dzieci i równie nieszczęśliwych rodziców pomocy ze strony Państwa nie ma, mimo tylu postulatów ze strony środowisk zajmujących się takimi zdarzeniami. Ale na TVP też wielkie pieniądze się znalazły, bo trudno uwierzyć, ale w obecnym kryzysie danie 700 mln na tę propagandową tubę, to jakieś kuriozum i zasłanianie się tym, że to rekompensata za istniejącą inflację jest śmieszna, jeśli popatrzymy o ile zmniejszyła się siła nabywcza np. 500+ i jaka jest rewaloryzacja wynagrodzeń w sferze budżetowej. Czyli rząd daje pieniądze tylko tym, których uważa, że będą chętni na obecną koalicję zagłosować. Smutne ale prawdziwe.

Mamy też jeszcze jeden smaczek w tym natłoku informacji. Otóż aresztowany za szpiegostwo Tomasz L. okazało się, że był w komisji likwidującej WSI. O tym społeczeństwo dowiedziało się nie z mediów rządowych, ale dowiedziało się dzięki istnieniu w Polsce jeszcze mediów niezależnych. Jest pytanie czy w tym czasie już ten pan powiązany był z wywiadem rosyjskim, bo to byłoby bardzo niebezpieczne dla bezpieczeństwa naszego Państwa? Dziwnym jest też to, że ciągle w kręgu pana Macierewicza znajdują się ludzie, o których pisał w swojej książce pan red. Piątek. Czy nasze służby zbyt lekko podeszły do kandydatów na członków komisji stworzonej przez pana Macierewicza? Przecież ci ludzie mieli dostęp do bardzo tajnych materiałów. Nawet, jeśli pan Tomasz L. wówczas nie był zwerbowany przez rosyjski wywiad, to już posiadł wiadomości, które zapewne bardzo interesowały oficerów rosyjskiego wywiadu. Ale też można usprawiedliwić nasz kontrwywiad, bo jak czytałem, to miał on bardzo krótki czas na dokładne przyjrzenie się członkom tych dwóch komisji – weryfikacyjnej i likwidacyjnej, w której zasiadał pan Tomasz L. obecnie zatrzymany za współpracę z wywiadem Federacji Rosyjskiej. Teraz pan prof. Cenckiewicz zwalić chce winę na byłego min. Sikorskiego, ale ten słusznie zauważył, że to pan prof. Cenckiewicz przedstawił mu do zatwierdzenia listę kandydatów do komisji likwidacyjnej, której był szefem. Wszystko to zaczyna cuchnąć i zapewne dowiemy się jeszcze wiele ciekawych szczegółów w tej sprawie, bo jest to sprawa naprawdę bulwersująca, że został dopuszczony do najgłębszych państwowych tajemnic człowiek dzisiaj zatrzymany za zdradę własnego Państwa. 


Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale