21 obserwujących
301 notek
273k odsłony
  211   0

10 pytań z zawartą tezą

 Zadali pisowscy propagandyści pytania panu Tuskowi i poprzedniej koalicji 10 pytań. Co chwilę w przestrzeni publicznej pojawia się tych 10 pytań ze strony pisowskich polityków, dziennikarzy związanych z mediami rządowymi i są stawiane przez pisowskich trolli w Internecie. Dlatego pozwoliłem sobie – w miarę moich możliwości - odpowiedzieć na te dręczące wielbicieli pana Kaczyńskiego pytania:

1) Dlaczego zrezygnował Pan z instalacji amerykańskiej tarczy antyrakietowej w latach 2008-2009?

„[…] 17 września prezydent USA Barack Obama ogłosił rezygnację z dotychczasowych planów umieszczenia stałych elementów tarczy antyrakietowej w Europie Środkowowschodniej - radaru wczesnego wykrywania w Czechach i bazy 10 pocisków przechwytujących w Polsce. W zamian Amerykanie chcą stworzyć nowy system, który początkowo będzie oparty o rakiety umieszczane na okrętach. Według amerykańskiej administracji proponowana obecnie koncepcja będzie skuteczniejsza, pozwoli też objąć ochroną wszystkie państwa członkowskie NATO.

 […]

Lech Kaczyński - jak zaznaczył minister Handzlik - będzie chciał też omówić z wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych kwestie wynikające z podpisanej w zeszłym roku przez Polskę i USA deklaracji o współpracy strategicznej. Zapisano w niej m.in., że Stany Zjednoczone są zobowiązane do zapewnienia bezpieczeństwa Polski i wszelkich obiektów amerykańskich rozmieszczonych na naszym terytorium. W deklaracji jest również zapowiedź rozmieszczenia w Polsce amerykańskiej baterii rakiet Patriot, a także ustanowienie do 2012 r. garnizonu, który będzie zapewniał jej wsparcie.”

To można wyczytać na stronie prezydent.pl i również dowiedzieli się pisowcy, że te Patrioty, to załatwiła poprzednia koalicja i również zwiększenie kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce. Pragnę też przypomnieć, że wówczas Prezydentem RP był śp. Lech Kaczyński, czyli również pretensje pisowcy mają do nieżyjącego Prezydenta?

2) Dlaczego w roku 2010 kierowany przez Pana rząd PO-PSL umorzył 1 mld 200 mln złotych rosyjskiej spółce Gazprom?

„Pod koniec października 2009 r. polski rząd rozpoczął z Rosjanami negocjacje na temat warunków nowej umowy gazowej na kolejne lata, jednakże Gazprom postawił warunek - umorzenie 1,2 mld zł długu.

"W 2006 roku PGNiG i Sarb Państwa (minister W. Jasiński) ulegli presji Gazpromu i RosUkrEnergo w wyniku czego cena gazu wzrosła o około 10%. W konsekwencji, odbiorcy gazu od 2006 zapłacili w Polsce ponad 1 miliard $ więcej za gaz ( 3 miliardy złotych - stan na koniec 2009r.). Potem próbowano odreagować tę porażkę podwyższając taryfy za przesył gazu. Gazprom płacił tylko część taryfy. Stąd sporne rozliczenia. Na marginesie, zawyżenie taryf jest również argumentem [dla Rosjan] za budową Gazociągu Północnego."

(źródło:salon24.pl/156645,gazowe-fakty)

„W obecnej sytuacji warto się zastanowić, czy wraz z dyskusją o zaległych kwotach nie porozmawiać o przyszłych rozliczeniach, bo zniżka na rosyjski gaz na poziomie 1 proc. przełoży się na miliony dolarów, co pozwoli wyrównać dług Gazpromu za tranzyt” – powiedział pan Pawlak w wywiadzie dla Rzeczypospolitej. Czyli nie pan Pawlak chciał umorzenia tego długu, ale zażądał tego Gazprom, który tylko po spełnieniu tego warunku godził się na obniżenie ceny za gaz, którego cenę wcześniej wywindował pan min. Jasiński z PiS, który podpisał umowę z Gazpromem nawet jej nie czytając.

3) Dlaczego kierowany przez Pana rząd PO-PSL zaakceptował umowę gazową z Gazpromem do 2037 roku całkowicie uzależniając Polskę od rosyjskiej energii?

Jak ktoś będzie lepiej znał historię tych umów z Gazpromem, to dowie się, że to pan min. Jasiński podpisał umowę z Gazpromem, która wywindowała cenę gazu bardzo wysoko. W 2006 roku Jasiński wyraził zgodę na zawarcie kontraktu. W ocenie ministra skarbu Aleksandra Grada, odbiorcy gazu mogli przez to stracić 17 miliardów złotych! Według Super Expressu, minister nie zapoznał się dokładnie z jego treścią. „Z uwagi na ograniczony czas do wyrażenia opinii, MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu umowy, nie mniej (...) wyrażam zgodę na zawarcie umowy” - czytamy w piśmie z 15 listopada 2006 roku, podpisanym przez Jasińskiego. Dlatego pan Pawlak musiał to skorygować i nawet godził się na okres umowy do 2037, ale dzięki UE, która wtrąciła się do tego kontraktu, okres został skrócony do 2023 roku. Kiedy w 2015 roku znowu PiS doszedł do władzy, to pan Jasiński znowu zawarł z Rosją nową umowę na dostawy paliw i tylko trudno jest dzisiaj uzasadnić ten gest w kierunku Moskwy. A pragnę zaznaczyć, że dzięki tej transakcji "odżyła" upadająca rosyjska firma paliwowa, która po reanimacji za polskie pieniądze ... wykupiła na granicy niemiecko-polskiej dystrybutory paliwa na ternie dawnego NRD przy granicy z Polską i odebrała nam dochody w przygranicznych stacjach paliw, które zarabiały na różnicy cen swoich artykułów.

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale