„Zamach stanu, przewrót, pucz (od niem. Putsch) – niezgodne z porządkiem konstytucyjnym, często dokonywane z użyciem siły (zbrojny zamach stanu), przejęcie władzy politycznej w państwie przez jednostkę lub grupę osób. Jest pogwałceniem normalnego toku życia politycznego i porządku instytucjonalnego”.
Taka jest encyklopedyczna definicja zamachu stanu. Tymczasem politycy prawicy krzyczą, że to, co dzieje się w Trybunale Konstytucyjnym, jest zamachem stanu. Jak może to być przejęcie władzy przez obecny rząd, skoro ta koalicja już rządzi? Czy chciałaby sama sobie odebrać władzę? Te okrzyki pisowskich rozrabiaczy wywołują jedynie śmiech u ludzi, którzy potrafią coś zrozumieć, a nie tylko powtarzają przekazy dnia.
Jeśli już mówimy o zamachu stanu, to jego cechy można raczej przypisać panu Prezydentowi, który wbrew prawu nie przyjmuje ślubowań od legalnie wybranych sędziów TK i w ten sposób paraliżuje pracę tego ważnego organu państwa. A już ta „wizyta” pana Nawrockiego w Trybunale, i to późną nocą, pokazuje, jak pan Nawrocki traktuje niezależność władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Podział ten zapisano w Konstytucji RP:
Art. 10
1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą – sądy i trybunały.
Nikt nie wyobraża sobie, by pan premier Tusk pojechał do dużego pałacu i zaczął wraz z ministrami żądać wydania kluczy do tego czy innego pomieszczenia. Również żaden sędzia TK nie ma prawa wtrącać się do składu osobowego Kancelarii Prezydenta. Zgodnie z art. 10 Konstytucji pan Nawrocki nie mógł wtargnąć do budynku TK i oceniać, kto jest sędzią, a kto nim nie jest. Sędziów TK wybiera Sejm RP i żaden prezydent nie ma prawa kwestionować tego wyboru. Jest to wyraźnie zapisane w Konstytucji.
Art. 194
1. Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ponowny wybór do składu Trybunału jest niedopuszczalny.
2. Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
W punkcie pierwszym czytamy, że sędziów TK wybiera Sejm RP; nie ma tam żadnego odniesienia do jakiejkolwiek działalności pana Prezydenta. W punkcie drugim jest mowa o uprawnieniu pana Prezydenta do powołania Prezesa i Wiceprezesa TK spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Samo ślubowanie wobec Prezydenta RP zostało zaś zapisane w ustawie, która jest niższym aktem w hierarchii aktów prawnych. I jest to ślubowanie tylko podniesieniem rangi sędziów TK - nie jest to związane z jakimikolwiek uprawnieniami pana Prezydenta do kwestionowania wyboru sędziów przez Sejm.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)