Czy jest to jedyny powód? Otóż nie. Stany Zjednoczone w ostatnim czasie starają się zwiększyć swoje wpływy w Ameryce Łacińskiej. Jest to związane z nasilającą się w tym rejonie ekspansją gospodarczą i polityczną Chin.
Dalszy wzrost gospodarczy Chin wymaga ogromnych ilości zasobów. Ameryka Południowa dysponuje natomiast dużymi złożami miedzi i litu. Surowce te mają kluczowe znaczenie dla produkcji baterii, w której Chiny są światowym liderem. Znajdujące się w tym regionie złoża ropy naftowej również są atrakcyjne dla Pekinu. Wraz z rozwojem gospodarczym Chin rośnie bowiem ich zapotrzebowanie energetyczne.
Ameryka Łacińska jest też chłonnym rynkiem dla chińskich technologii. W ramach inicjatywy „Pasa i Szlaku” Chiny inwestują w potężne projekty infrastrukturalne, które ułatwiają transport między Ameryką Południową a Azją.
Waszyngton, obserwując ruchy Chin, postanowił znacznie wzmocnić swoje wpływy w Ameryce Południowej. USA próbują na przykład zaoferować alternatywę dla ogromnych inwestycji chińskich poprzez zachęcanie firm do nearshoringu oraz wzmacniania łańcuchów dostaw.
Ameryka Łacińska jest regionem, w którym jedyną stałą jest ciągła zmiana. A eksperci wciąż spierają się, czy reakcja Stanów Zjednoczonych na rosnące wpływy Chin nie jest czasem spóźniona…


Komentarze
Pokaż komentarze (1)