Bangkok Post PCL
Bangkok Post PCL
SKN Geopolityki Idei Strategii SKN Geopolityki Idei Strategii
48
BLOG

Dżihadyści Al-Kaidy i Rosja – do czego dochodzi na zachodnio-afrykańskim froncie?

SKN Geopolityki Idei Strategii SKN Geopolityki Idei Strategii Polityka Obserwuj notkę 1
Współcześnie na bezpieczeństwo Polski i Europy wpływa wiele czynników. Wojna za wschodnią granicą, chaos na Bliskim Wschodzie czy konkurencja ze strony chińskiej gospodarki to tylko kilka elementów składających się na pełny obraz naszej sytuacji. Jednym z nich jest trwająca od 2012 roku wojna w Sahelu – konflikt, w który uwikłane są liczne światowe mocarstwa, a ceną za jego przegranie jest wzmocnienie wrogich nam reżimów.

Konflikt panujący na obszarze trzech państw Afryki Zachodniej: Mali, Nigru i Burkiny Faso, rozpoczął się w 2012 roku za sprawą grup bojowników Al-Kaidy. Wywodzący się z Algierii dżihadyści zostali wypchnięci do południowej Libii, skąd przeszli na terytorium Mali, tworząc tam swój kalifat. Ekspansja ekstremistów w tym regionie została jednak powstrzymana przez francuską interwencję, a następnie przez aktywność ONZ w regionie. Chociaż państwa Zachodu posiadały przewagę wojskową, to nie były w stanie na stałe odbić ziem spod władania bojowników. Pomimo wygrywania kolejnych starć, nie udawało się budować administracji państwowej, co dawało okazję do ponownej utraty regionu. Mimo ogromnych kosztów operacyjnych, sięgających miliarda euro rocznie, jak również nowoczesnej technologii, przemoc w regionie rosła. 

Proces ten został przerwany na początku lat dwudziestych na skutek serii zamachów stanu w regionie. Do władzy doszły wtedy junty wojskowe, stawiające na suwerenność wobec mocarstw europejskich. Wydalając ambasadorów Francji, jak również żądając zakończenia misji ONZ, państwa pozostały same z konfliktem, tracąc architekturę wywiadowczą i wojskową tworzoną od ponad dekady. Nie będąc w stanie samodzielnie kontynuować konfliktu, pod koniec 2021 roku Mali zaprosiło na swoje terytorium rosyjskich najemników z Grupy Wagnera. Dyplomatyczna izolacja trzech państw Sahelu na arenie międzynarodowej spowodowała zacieśnienie współpracy między nimi. Początkowo zawiązanie sojuszu w 2023 roku, a następnie utworzenie konfederacji w 2024 roku, koordynującej politykę zagraniczną, z planami utworzenia wspólnej waluty, dało państwom warunki do wystąpienia ze Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej.

Mimo skutecznego utrzymania się przy władzy, junty tracą jednak kontrolę nad swoimi terytoriami. Dżihadyści zajmują coraz większe obszary wiejskie, a ich wpływy i zdolności stale rosną. Zyskuje na tym zdecydowanie zaangażowana w ten region Federacja Rosyjska. Oferując pomoc militarną państwom Sahelu, wpierw w postaci Grupy Wagnera, a następnie Korpusu Afrykańskiego, Rosjanie są w stanie dzierżawić znaczne ilości źródeł minerałów, które, sprzedawane w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, napędzają rosyjską machinę wojenną w Europie.

Upadek państw Sahelu da Al-Kaidzie szansę na dalszą ekspansję na południe. Już w tym momencie Unia Europejska inwestuje we wsparcie militarne państw Zatoki Gwinejskiej. Dojście dżihadystów do zatoki zagrozi międzynarodowym szlakom handlowym, a upadek Sahelu może spowodować kolejny kryzys migracyjny, jak również stworzyć bazę operacyjną dla dalszych operacji terrorystycznych.

Jesteśmy studenckim kołem naukowym, które działa na SGH. Zajmujemy się tematami związanymi z geopolityką w otaczającym nas świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka