Kolejna rocznica Powstania Warszawskiego okazała się dla opozycji kolejną możliwością poskakania na grobach i zaakcentowania swojego patriotyzmu (zgodnego z definicją prezesa).
Powstanie Warszawskie, jakkolwiek byśmy go nie oceniali, pokazało nam kilka ważnych rzeczy o stanie naszego narodowego ducha.
Pokazało, że w imię obrony naszego kraju walczymy do końca nawet wtedy gdy istnieje obawa, że nikt nie przeżyje i nie będzie miał kto święcić zwycięstwa. Że politycy Polscy potrafią wyrzucić na front najcenniejszy skarb narodu jakim jest młodzież i poświęcić ją byleby tylko władzę zachować. Że nawet gdy losy nasze są przesądzone – to zamiast chronić to co najlepsze by naród przetrwał, wysyłają go by w imię patriotycznego obowiązku poległ śmiercią bohaterską…
Ta katastrofa narodowa do tej pory nie nauczyła niektórych polityków wyciągania wniosków z przeszłości i po raz kolejny pokazała, że ważniejsza jest poza i przedstawienie teatralne niż pamięć o tych, którzy wtedy zostali parszywie wykorzystani przez swoich zwierzchników i stracili jedyne co się liczy dla swojego kraju: życie i możliwość kształtowania go.
Warszawa przed Powstaniem liczyła 900 tysięcy osób… po Powstaniu w ruinach zniszczonego miasta przebywało mniej niż tysiąc… te dane są wystarczającym dowodem by zastanowić się czy naprawdę warto było…
*****
1 sierpnia był dla Polaków, a przede wszystkim dla warszawiaków chwilą by posłuchać opowieści tych, którzy przeżyli i pamiętają tamte straszne dni, był okazją do złożenia kwiatów w miejscach upamiętniających tamte zdarzenia, był okazją by przez moment poczuć to co czuli warszawiacy kilkadziesiąt lat temu – gdy zawyły syreny…
Był też wspaniałą okazją pokazu siły polskiej opozycji i jej zwolenników. Był okazją by nawet na warszawskiej mogile potańczyć, pogwizdać i pokrzyczeć. Był świetnym momentem także dla prezesa, który już tak obsesyjnie szuka szacunku, że w towarzystwie swoich węgorzy i braw swoich zwolenników złożył kwiaty i manifestując fakt iż premiera Tuska wygwizdano.
Był także świetnym momentem by rozdzielić szacunek jakim cieszy się prezes i Antoni Macierewicz… dlatego Antoni spóźnił się, dzięki czemu i on doczekał się braw gdyż jak sam powiedział: może ważniejsze, że na Powązki szedłem lekkim krokiem... oklaski były wyrazem sympatii Polaków, kontynuujących wartości, które nas tam przyprowadziły…
To nic, że oklaski dla Macierewicza zagłuszyły dźwięk żołnierskiej trąbki – Antoni poczuł się jak gwiazda na wybiegu… brakowało jeszcze rozdawania autografów i pozdrawiania widzów.
Jakie wartości przyprowadziły prezesa i Macierewicza pod pomniki i groby powstańców?
Pisotrioryzm.
Nowa forma patriotyzmu przejawiająca się w głośnym akcentowaniu swojej obecności na wszystkich narodowych obchodach. To patriotyzm, który wymaga od swoich bohaterów gwizdania na widok głowy państwa czy rządu, nie licząc się z tym, że są tak samo zaproszonymi gośćmi. To robienie z dnia pamięci narodowej kabaretu bez żadnej litości wobec tych, którzy są bohaterami tego dnia i jeszcze żyją. To obowiązek głoszenia iż na krwi powstańców dorobili się Żydzi i masoneria. To konieczność wypowiadania się w imieniu poległych – mimo tego, że nikt z nas nie wie jakie myśli towarzyszyły im gdy Warszawa umierała na ich oczach…
*****
Czy warto było?
Nigdy się nie dowiemy.
Ale wiemy, że ci ludzie, którzy chwycili wtedy za broń uważali to za swój obowiązek i wiedzieli, że w takich proporcjach broni i żołnierzy szans nie mieli żadnych. Podobnie jak i na Westerplatte… Jednak odwaga i bohaterstwo kazała im walczyć do końca…
Dzisiaj dużo o bohaterstwie krzyczą ludzie, którzy mieli szansę trzydzieści lat temu wykazać się odwagą. Gdy po naszym kraju jeździły czołgi, a od północy wyciągano ludzi z łóżek i zamykano ich w więzieniach.
Jeden z głównych bohaterów wczorajszych teatralnych wydarzeń przespał ten moment, a zmianę warunków politycznych w ukochanej ojczyźnie wyznaczył mu brak teleranka w niedzielny poranek.
alex
*****
Niedaleko bramy cmentarza z wieńcem „Prawo i Sprawiedliwość” stał skompromitowany, były szef CBA Mariusz Kamiński – otoczony wianuszkiem obrońców krzyża…
Czy trzeba nam więcej komentarza?

Dla pisotriotów krótka wizualizacja zdarzenia: popatrzcie jak wyglądały miejsca, na których wczoraj staliście, gwizdaliście i buczeliście... przenieście się w czasie i sobie buczcie, gwizdajcie do woli jeśli macie jeszcze odwagę :(
Wirtualne Muzeum Powstania Warszawskiego




Komentarze
Pokaż komentarze (50)