158 obserwujących
4401 notek
4549k odsłon
644 odsłony

Separatyzm

Wykop Skomentuj56

– Będziemy bronić naszej tożsamości, naszej wolności, suwerenności za wszelką cenę. Nie damy się terroryzować pieniędzmi. Nasza odpowiedź na te działania będzie jasna: nie – stwierdził Jarosław Kaczyński, zapowiadając weto dla unijnego budżetu, zatem również rezygnację z naszego w nim udziału.

- Żeby wszystkim uzmysłowić, o co chodzi w sporze z Unią, posłużę się przykładem PRL. Otóż z punktu widzenia komunistycznego wzorca, czyli Związku Sowieckiego istnienie indywidualnych gospodarstw rolnych to było horrendum, a jednak w PRL one istniały. Działanie Kościoła katolickiego też było nieakceptowalne, mimo to w Polsce Ludowej Kościół działał, choć oczywiście był szykanowany, prześladowany, brutalnie gnębiony. Czyli nawet w warunkach komunizmu pewne sfery ludzkiej wolności, możliwość wyboru, były do obronienia. Polska oczywiście była całkowicie podporządkowana Moskwie, ale pewna oddzielność jednak została zachowana - tak rzecz uzasadniał prezes PiS-u.

Tyle tylko, że układy, które mieliśmy z Sowietami zapewniały wszystkie swobody, a przyznano nam jedynie wymienione przez Prezesa. W Traktacie Unijnym zaś również mamy zagwarantowane wolności, ale nie reglamentują ich Moskale ani Bruksela, a dobra zmiana. Jest tam też zawarowana niezależność wielu instytucji, mediów i sądów. To przecież nie nasza tożsamość doprowadziła do prób łamania niezawisłości sędziów.

Przywoływanie więc faktu, że w przeciwieństwie do Unii nawet komuniści dawali nam pewne swobody, nie ma wielkiego sensu. Wszak posiadanie gospodarstw rolnych i wolność wyznania przynależą do praw człowieka. Właśnie naruszanie ich w Polsce jest powodem projektów wstrzymania nam unijnej pomocy. Parlament Europejski i Komisja Europejska bowiem chcą do czasu naprawy wskazanych elementów praworządności w państwach UE wstrzymać wypłaty przyznanych im pieniędzy.

Pieniądze unijne pochodzą z podatków. Nie należą więc do PiS-u ogólnie, do Prezesa w szczególności. Odrzucanie ich nie leży w interesie Polski. Nie może więc na tym zależeć rządowi, podobnie jak na rezygnowaniu z praw i wolności. W ogóle jedno i drugie nie mieści się w polskiej racji stanu. 

Szczególnie zaś sprzeczne z sobą jest twierdzenie, że domagając się jej zachowania Unia podważa naszą wolność. Wynikałoby też z wypowiedzi Prezesa, że nasza tożsamość zasadza się na niedotrzymywaniu międzynarodowych zobowiązań. I prawa do tego chcemy bronić za wszelką cenę. 

Na pewno publiczne wypowiadanie wewnętrznie sprzecznych gróźb nie buduje dobrego wizerunku naszego rządu. 


Wykop Skomentuj56
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka