166 obserwujących
4970 notek
5013k odsłon
  2002   2

Powrót

Znowu miesięcznice?

Czyli wraz z Bidenem wyjechała normalność, a teraz nasz wodzuś znowu będzie marudził o Smoleńsku? [Tomasz Lis].

Teza przedstawiona przez redaktora Lisa znajduje uzasadnienie. Sam Prezes ją podniósł, mówiąc portalowi Polskatimes.pl, że Mam prawo, jako poszkodowany, dostępu do różnych śledztw, ale nie mogę wszystkiego powiedzieć. Mogę natomiast powiedzieć, że pierwszy raz, po zapoznaniu się z różnymi dokumentami, mam wyjaśnienie całości.

Do zamachu miał się też równolegle przyznać niejaki Rogozin. Były premier Rosji szyderczo zapraszał Jarosława Kaczyńskiego na rozmowy do Smoleńska. Prezes więc dodaje, że będziemy tę sprawę odpowiednio podnosić, jednak nie chcemy, by była ona wykorzystana przez totalną opozycję, żeby zmienić temat i wrzeszczeć.

Rzecz jest znamienna. Smoleńsk bowiem buduje mit założycielski zmiany dobra. Odwołuje się zatem do wiary, wiedzę lekceważąc. Nie potrzebuje uzasadnień. Tworzy zero-jedynkową rzeczywistość. Przeciwstawia dobru zło. Konstruuje tożsamość i solidarność grupy.

Tyle że dowody są zawsze dla mitu miażdżące. Nie można więc ich ujawniać, jeżeli się go nie chce obalić. Kiedy ktoś nie wierzy w bezgłośne wybuchy, bezpieczne łamanie procedur bezpieczeństwa, możliwości pylenia helu, nie nabędzie przekonania o nikczemności wroga zmiany dobra.

Teraz więc po długiej przerwie Smoleńsk ma się okazać antidotum na skutki wizyty i słowa Joe Bidena? Także na wyzwolenie się prezydenta Dudy z preześnej dominacji? Podobno tego władze nie chcą. Wróciliśmy bowiem do światowej elity, ona zaś stawia wiedzę przed wiarą.

Prezes by zatem stawał do rozprawy też z własnym zapleczem? Dziwne.


Lubię to! Skomentuj61 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka