Myśli z pierwszego tłoczenia
Muzeum Tortur Intelektualnych -- Ekspozytura na S24
58 obserwujących
1044 notki
870k odsłon
  588   1

Krajowy Plan Odbudowy Platformy Obywatelskiej

Nie zamierzam ukrywać samozadowolenia, że udał mi się tytuł albowiem widzę w nim uniwersalne przesłanie. Można potraktować temat w sposób kpiarski odnosząc się do lamentów PO w sprawie KPO - Krajowego Planu Odbudowy, albo na poważnie, biorąc na tapetę zagadnienie przetrwania Platformy Obywatelskiej.

I jedna i druga perspektywa wydają mi się atrakcyjne - trudno mi się zdecydować: i to kusi i to nęci. Inne podejście ma pan Budka, który chyba już nie zwraca uwagi na los Platformy Obywatelskiej.

W najbliższych dniach mają się zdecydować również losy Krajowego Planu Odbudowy. Co to jest wszyscy wiedzą. Przypomnę tylko, że w grę wchodzi - w postaci Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności - około 23 miliardów euro + pożyczki w kwocie około 34 miliardów euro.

Stanowisko PO, a dokładniej rzecz ujmując stanowisko pana Budki jest takie, żeby nie pozwolić PIS na zarządzanie tymi pieniędzmi. Dlatego nie dziwi mnie poranna wieść:

image

Pan Borys Budka licytuje bardzo, ale to bardzo wysoko. Można by powiedzieć, że podejmuje ogromne ryzyko licząc na to, że w ten sposób pozbawi PIS władzy. Sęk w tym, że osobiste ryzyko pana Budki jest żadne. Pan Budka nie ma nic do stracenia. Stanowisko Przewodniczącego PO? A cóż to za rarytas w dzisiejszych czasach. Pan Tusk przynajmniej miał załatwioną fuchę w Brukseli co - w przypadku pana Budki - nie wydaje mi się możliwe. Jeżeli pan Budka niczego nie zyska (osobiście) to też osobiście niczego nie straci. Najwyżej wróci do radcowania i tyle będzie po śnie o władzy. Czym tak naprawdę ryzykuje pan Budka? Losem członków PO, w szczególności losem posłów i posłanek. Wszyscy się u Hołowni nie zmieszczą, nie ma takiej możliwości.

Nie znaczy to, że pan Budka jest - w swoim mniemaniu - "nie bo nie". Pan Budka ma swoje powody (argumenty), które pojawiają się na Twitterze w formie eleganckich grafik, które zapewne mają wyrazić pryncypialne stanowisko PO.

image

Przyjrzyjmy się tej grafice.

Jak sądzę, nieprzypadkowo PO oczekuje, że 40% środków powinno znaleźć się w puli samorządowej. Dlaczego? Przypominam, bezzwrotna część KPO to nieco ponad 40% ogólnej wartości środków odbudowy. Sądzę, że PO kombinuje następująco: te środki, których nie trzeba zwracać powinny trafić w ręce samorządów (patrz Warszawa, Gdańsk i pozostałe włości PO) i niech one rozdzielają po uważaniu. Pozostałe 60%, te w formie pożyczek, niech sobie zagospodaruje rząd i potem niech spłaca. Ale od samorządów wara!

Co do punktów 2 i 3 to nie sądzę, żeby rząd miał coś przeciwko - widać to zresztą po dzisiejszych ustaleniach z Lewicą. Znaczy można przyjść, postawić oczekiwania i wyjść zadowolonym.

4 punkt nieco przeczy pierwszemu: wynika bowiem z tej grafiki, że PO chce, by tak naprawdę rozdział 100% funduszy był zależny od samorządów.  Problem w tym, że to nie one będą podpisywać umowy w Brukseli i brać odpowiedzialność za ich realizację i spłatę pożyczek.

Nie bardzo rozumiem o co chodzi PO w punkcie 5: przecież to oczywista oczywistość.Ale ważniejsze dzisiaj są dobre dla całej Polski projekty a nie tworzenie trójek robotniczo-chłopskich. Żeby monitorować to trzeba mieć najpierw co monitorować.

Polska potrzebuje Planu Odbudowy. Nawet jeżeli część środków będzie pochodziła z pożyczek - sensowne inwestycje zwrócą się wielokrotnie.

Platforma Obywatelska chyba nie rozumie, że też potrzebuje ale własnego Planu Odbudowy. Planu Odbudowy Platformy Obywatelskiej. Najprawdopodobniej KPO przejdzie w Sejmie i PO zostanie z rękami w ... wiemy gdzie. Jeżeli pan Budka się nie zreflektuje lub jeżeli członkowie PO się nie zreflektują to PO zostanie "odbudowane" przez pana Hołownię ale bez udziału pana Budki i jego najbliższych współpracowników. I to jeszcze przed wyborami.

Eksperci przewidują, że największe korzyści - z tych środków - Polska może osiągnąć w latach 2022-2023, czyli przed i w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze i sprawnie (uczciwie też) to PO pozostanie w sytuacji nie do pozazdroszczenia. O ile będzie jeszcze istnieć.

Problemy PO mnie nie martwią ale wygląda na to, że to nie martwią również pana Borysa Budki.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka