86 obserwujących
327 notek
553k odsłony
926 odsłon

Polska w NATO - dziś i jutro.

Wykop Skomentuj47

imageMusimy zadbać, by Polsce zapewnić bezpieczeństwo także w sytuacji, gdy Sojusz nie będzie skuteczny - mówi Romuald Szeremietiew, były szef MON.

Anita Czupryn: Jakie dzisiaj jest NATO - 20 lat po tym, jak do Sojuszu Północnoatlantyckiego przyjęta została Polska?

Romuald Szeremietiew: Chyba jest w gorszej kondycji niż dawniej, w latach „zimnej wojny”, gdy istniały dwa bloki i Europa zachodnia była w obronności silnie związana z USA. W każdym razie w Europie nie było wtedy liczących się nastrojów antyamerykańskich, może poza Francją, ale generalnie, zwłaszcza Niemcy obawiające się agresji ze strony Sowietów, były bardzo lojalnym i oddanym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Ta sytuacja uległa daleko idącej zmianie.

Co się zmieniło?

- Pozycja Stanów Zjednoczonych w NATO - głównej siły w Sojuszu - ulega osłabieniu. Mimo że USA nadal są supermocarstwem, to widać, że nie zdołają chyba udźwignąć całości odpowiedzialności militarnej za utrzymanie porządku światowego. To dlatego prezydent Stanów Zjednoczonych domaga się, żeby państwa sojusznicze wywiązywały się ze swoich zobowiązań, przeznaczały więcej na obronność…

... czyli przeznaczały na nią co najmniej 2 procent PKB.

- Tak jest. Komplikuje też sprawę, że członkowie NATO mają różne poglądy, jak zachowywać się w relacjach z Rosją.

imageRosja oskarżana jest o ingerowanie w wybory w USA, czy we Francji. To nowoczesna forma prowadzenia wojny informacyjnej?

- Nie tylko. Rosjanie w tej chwili prowadzą prace, aby odłączyć się od światowego internetu. Podjęli próbę zbudowania swoistej granicy państwowej w cyberprzestrzeni. Kreml zapowiada, że zbuduje jakiś cybermur i za nim skryje wszystkie ważne z punktu widzenia funkcjonowania państwa instytucje Rosji. Wówczas cyberatak z zewnątrz nie będzie mógł w nie uderzyć, zagrozić ich pracy. Za to Rosja będzie mogła zza tego „muru” uderzać w cyberprzestrzenie innych państw. Konsekwencją tego będzie najprawdopodobniej budowanie podobnych cybergranic przez inne państwa. Już powstają zresztą wojska do działań w cyberprzestrzeni, Polska również to robi. Takie są znaki czasu - poza lądem, morzem, powietrzem i kosmosem mamy cyberprzestrzeń jako miejsce działań wojskowych, wojennych.

Gdzie jeszcze dzisiaj dostrzega Pan niebezpieczeństwa czy zagrożenia dla światowego pokoju, który jest celem NATO? 

- NATO powstało jako sojusz do obrony przed agresorem sowieckim - zniewolona przez Stalina Europa Wschodnia była przykładem tego, co może przynieść komunizm. Demokratyczne państwa Europy Zachodniej sprzymierzyły się pod parasolem nuklearnym Stanów Zjednoczonych, aby nie doświadczyć tego, co spotkało m.in. Polaków. Ale ta sytuacja uległa zmianie, kiedy Związek Sowiecki się rozpadł, sowieckie zagrożenie zniknęło i pojawiły się wątpliwości, czy NATO jest nadal potrzebne. Przed kim ma Sojusz bronić państwa członkowskie, które są w jego składzie? Wtedy ujawniło się zagrożenie ze strony międzynarodowego terroryzmu; pamiętamy zamach na wieże World Trade Center w Nowym Jorku.

11 września 2001 roku.

- Natowskim zadaniem numer jeden odtąd stała się walka z międzynarodowym terroryzmem. Efektem były interwencje zbrojne NATO, głównie Stanów Zjednoczonych, w rejonie Bliskiego Wschodu i zwłaszcza w Afganistanie. Tak było jeszcze do niedawna. Ale w tym samy czasie coś się zaczęło zmieniać w Rosji. Na Kremlu zmienił się przede wszystkim punkt widzenia na sprawy międzynarodowe. Po tym jak prezydentem Federacji Rosyjskiej został Władimir Putin okazało się, że wrogiem Rosji jest Sojusz imagePółnocnoatlantycki, „przybliżający się” do rosyjskich granic i główna siła NATO, Stany Zjednoczone. Rosja zdefiniowała to bardzo wyraźnie i podjęła działania, które dzisiaj są nazywane nowym wyścigiem zbrojeń w relacjach Rosji z USA. Kreml przy tym usiłuje przyjaźnie traktować europejskich sojuszników Ameryki, zwłaszcza Niemcy i Francję, licząc, że w ten sposób osłabi spoistość NATO i niewiele z niego zostanie. Putin liczy, że słabnące Stany Zjednoczone nie będą potrzebne Europie zachodniej, która się od Stanów odwróci. Na tym polega cała rosyjska polityka. Tak więc NATO ponownie znalazło się w przełomowym momencie. Musi wypracować nową formułę działania i przekształcić się w taki sposób, aby Sojusz nadal funkcjonował jako sprawny i zwarty związek suwerennych państw.

Jaką rolę miałoby NATO odgrywać teraz, kiedy samo nie jest za bardzo spójne? Państwa członkowskie mają własne interesy. Na przykład Turcja w sprawie Syrii działała bardziej z Rosją niż z Amerykanami.

- W Sojuszu Północnoatlantyckim, jak wiemy, Stany Zjednoczone odgrywają kluczową rolę, mają największy potencjał. Ale też to Stany pokrywają najwięcej wydatków, jeśli weźmiemy całość natowskich nakładów na obronę i wojsko. Tymczasem USA muszą zajmować się nie tylko Sojuszem Północnoatlantyckim. NATO tak naprawdę nie ma funkcji globalnych natomiast wymiar globalny obejmuje polityka Stanów Zjednoczonych. I tak na przykład, NATO raczej nie będzie interweniować na Dalekim Wschodzie. Europejscy członkowie Sojuszu obecnie nie zaakceptowaliby udziału w operacjach zbrojnych na terenie półwyspu koreańskiego. Już w przypadku Bliskiego Wschodu Amerykanie mieli wielkie trudności by przekonać rządy państw europejskich do wsparcia ich operacji wojskowych w tym rejonie. Czy NATO mogłoby się zaangażować w rysujący się coraz wyraźniej konflikt na osi Stany Zjednoczone - Chiny?

Wykop Skomentuj47
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka