Planeta płonie i zamienia się w zmurszały węgielek jak umysły wielu.
A ja tymczasem czekam na Zimną Zośkę (wbrew macherom, oszołomom od powietrza i Słońca), aby rozsadzić wreszcie wychodowane zimą sadzonki kwiatów.
A tu ciągle zimno jak cholera!
Tawuła van Houtte'a

Ps.
Jeśli ktoś nie wie, to niechaj wie, że rośliny rozwijają się ciepłą nocą.
Już drugi rok czekam kiedy zakwitną mi te przepiękne królowe tawuł, a tu znowu klops.
Przemrożone gniazda kwiatostanów z powodu ocieplenia..



Komentarze
Pokaż komentarze (5)