26 obserwujących
464 notki
541k odsłon
  2566   4

Giertych? Koń by się uśmiał

Roman Giertych w sposób doskonały opanował lawirowanie w polskiej rzeczywistości prawnej. Kiedy przeszedł całą tą ewolucję od Prezesa Młodzieży Wszechpolskiej poprzez Ligę Polskich Rodzin aż do adwokata ludzi podejrzanych o szkodzenie Polsce, doszedł wreszcie tam, gdzie jego miejsce. Stał się prawnym lawirantem, człowiekiem, któremu ludzie ze środowisk prawicowych, jeśli podają rękę to wzdrygając się jakby łapali tarantulę. Ale dla mecenasa o charakterystycznym wyglądzie, nie ma to znaczenia. To Puzzel, który wskoczył we właściwe miejsce układanki kastowo - antypisowskiej i dobrze mu w niej jak konikowi polskiemu w stadzie rujnych klaczy.

Ów mistrz straszenia pozwami jawi się jako człowiek zdegenerowany politycznie o trudnych do zdefiniowania poglądach. I choć na wstępie piszę o jego ewolucji, to raczej w przypadku Giertycha, do czynienia mamy z deewolucją, regresem przekonań, idących w kierunku władzy i szmalu. I jeśli Giertych jawić się chce jako obrońca wolności, praworządności i konstytucji (kto nie skacze....) To niech lepiej się stara, bo za każdym razem kiedy to czyni w moich uszach brzmi to jak rżenie konia hajdamaki, zakradająego się pod szlachecki dwór. 

Już wolę go, kiedy przezabawnie skakał na manifestacji. Kto nie skacze... Panie Giertych!


Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka