29 obserwujących
518 notek
599k odsłon
  993   7

Im gorzej, tym lepiej!

Owa tendencja podkreślania w jakiej to ciężkiej sytuacji Polska się znalazła, w środowiskach opozycji parlamentarnej i  totalnej oraz w mediach nurtu pro tuskowego, stała się dominującą.

Właściwie nie powinno to dziwić, dla opozycji najlepiej by było aby rząd i partia rządząca, tak jak za czasów rządów Donalda Tuska, nie robiły nic. Wtedy, rząd chroniony parasolem mediów, które wszystkie były przyjazne, mógł sobie na to pozwolić bowiem jego nic nie robienie podawane było jako sukces w postaci "nie regulowania delikatnych mechanizmów gospodarczych". Niechlubnej pamięci Janina Paradowała, szczycąca się byciem na "ty" z dawnym rachmistrzem nocnej zmiany, swoim stentorowym tonem ogłaszała swoje idiotyczne "udynienia" Donalda Tuska jako faktyczne zasługi dla Polski.

Wtedy to równie niesławna "trzódka" w radiu TOK FM w składzie Wiesław Władyka, Tomasz Lis, Jacek Żakowski i Tomasz Wołek, wolała zajmować się próbami zamordowania do końca Prawa i Sprawiedliwości, zamiast recenzować, coraz bardziej lecąca na pysk, Tuskowi gospodarkę.

Kiedy, przed wyborami, Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło  swój program  z 500+ i 300+, ruszyła lawina medialna,  mająca zdezawuować i zdeskredytowac ów program, zasypać go negatywnymi opiniami i wykazać jego niemożliwość realizacji. Pan od "Bydgoszczu" z żydowskim zaśpiewem wolał, że "piniędzy nie ma i nie będzie", zaś jego pryncypał szukał ich w Zakopanem. Kiedy PiS wygrał wybory, hejt, także ze strony "trzódki" poszedł w kierunku pierwszego dziecka, które wtedy 500+ nie otrzymywało, a kiedy w końcu programem objęto wszystkie dzieci, POwscy celebryci zaczęli narzekać, że nagle wzbogacona pisowska hołota zasrywa im miejsca dotychczasowych, pańskich wakacji.

Ileż było o rozdawnictwie, braku honoru tych, do których kierowane były programy, a ile o hodowaniu patologii, jak bajdurzyl Sławomir Nitras i o przekupnych polskich Januszach, których wprost brzydziły się różne własnego nadania elity i elitki?

Teraz jest podobnie! Polski Ład to program wzbudzający istną nienawiść wrogów obecnej władzy, nienawiść gdyż bazuje na elementarnej sprawiedliwości społecznej, do której tacy panowie jak Tusk, Sikorski, Budka i cała Wiertniczo-Czerska dzicz dziennikarska, absolutnie nie są przyzwyczajeni. I tak jak wtedy, tylko już bardziej bezwzględnie i kłamliwie, dyskredytuje się owe plany dla Polski i Polaków. Mam poczucie jakby jakaś agentura wrogich państw rozsiadła się nad Wisłą i zatapiała kły w ciele naszej ojczyzny. I kto wie, czy nie jest to całkiem uprawniona konstatacja?!

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka