PRAWDA Z KRWI KRESÓW
Nadeszła pora ich wyjścia z grobu, by światu ukazać
bestialstwo UPA, tych sąsiadów: od tańca i szklanki,
od polskiej żony i matki.
Przemówiły kości rąbane jak kura na rosół,
rozcięte czaszki obuchem jak bydło w rzeźni,
bo Lachy.
Znudziło się Bogu, że nie ma zgody na ekshumację,
a w panteonie są czczone krwiożercze bestie;
choć w roku dwudziestym drugim
było polskie, wielkie miłosierdzie.
A zamiast przyjaźni jest pogarda,
zamiast braterstwa – buta.
Lecz kiedyś runą banki, pękną stare mapy,
gdy Bóg chwycił za rogi Belzebuba.
Nie wszyscy wierzą, że oni leżą pod drogami,
po których chodzą kaci, gdzie len rośnie
i krew się lała w kościołach w niedzielne południe.
O Wołyniu, Wołyniu, co oni ci zrobili?
Kiedyś wrócisz, wrócisz do macierzy.
Nowe dzieje otrzymają Kresy.
O Wołyniu, Wołyniu, poczekaj jeszcze.
13 lipca 2026
=================================


Komentarze
Pokaż komentarze (7)