13 obserwujących
134 notki
110k odsłon
996 odsłon

Do jakiej wojny Putin szykuje kraj?

Bombowiec
Bombowiec
Wykop Skomentuj34

W bardzo interesującym tekście „Czy Putin szykuje kraj do wojny?”  Marek Budzisz zwrócił w pobocznym wątku uwagę na niezwykle niepokojący aspekt rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie:

„…Bez zbędnego owijania w bawełnę, ten były wojskowy i dowódca izraelskich sił zbrojnych [Beni Ganc, polityk aspirujący w aktualnych wyborach do fotela premiera] , zbudował tezę w myśl której dzisiejszą „reinkarnacją” antysemitów i ludobójców, jakimi były Niemcy hitlerowskie, jest Iran, rządzony przez podobnych dewiantów i również zaprzeczający Holocaustowi oraz dążący do zniszczenia Izraela. Chodzi jednak nie o kwestie natury historycznej, czy politykę pamięci, ale o irański program nuklearny połączony z pracami nad rozwojem techniki rakietowej. Za rok, jak zauważa Ganc, Iran będzie miał tyle wzbogaconego uranu, aby w kolejne maksimum 2 lata móc skonstruować bombę jądrową. Dyplomacja okazała się nieskuteczna, konkluduje i dodaje jednocześnie, że należy w tym przypadku działać innymi metodami. I aby nie było wątpliwości o jakie metody chodzi dodaje - Iran nigdy nie będzie miał broni jądrowej. Mówię to jako były szef sztabu izraelskiej Armii Obrony i jako człowiek, który wie jakie są obowiązujące w razie takiej ewentualności izraelskie plany operacyjne”.

Niekoniecznie jest to pogróżka bez pokrycia, jeśli przypomni się uderzenie w 1981 roku na irackie instalacje nuklearne w Tammuz (Osirak). Reakcja Iranu na podobny atak z całą pewnością byłaby gwałtowna, nieporównywalna z tym, na co mógł sobie pozwolić czterdzieści lat temu Saddam Husajn. Biorąc pod uwagę stopień zaangażowania USA w Iraku, punkcie na mapie obecnie dla Amerykanów niemożliwym do szybkiego opuszczenia, pamiętając o obustronnym napięciu, którego przejawem była głośna akcja likwidacji gen. Sulejmaniego, rysują się groźne dla świata perspektywy. Izrael w ten czy inny sposób prowokuje wybuch wojny z wcale nie mniej prowokacyjnie rozpychającym się po Bliskim Wschodzie Iranem. W konflikt ten siłą rzeczy, wobec różnorakich związków z Izraelem  zostaną wciągnięte Stany Zjednoczone. Niezależnie od tego, czy starcie to ograniczy się do regionu BW, czy też wobec możliwego wsparcia Iranu przez coraz mocniej zaangażowane w walkę o światowy prymat Chiny rozleje się o wiele szerzej, amerykańskie zaangażowanie wobec silnego i zdeterminowanego przeciwnika, mającego oparcie w bardzo trudnych warunkach terenowych własnego terytorium, wymagałoby ogromnych sił i środków militarnych.  Jak niedawno pisałem https://www.salon24.pl/u/tedyiowedy-otryt/1012350,pakt-merkel-putin wydaje się, że  USA nie są obecnie w stanie zaangażować sił wystarczających do prowadzenia konfliktu na pełna skalę więcej niż jednym teatrze wojny. Siłą rzeczy, w takim przypadku kierunek europejski ich polityki ulegnie gwałtownemu osłabieniu, tworząc próżnię dogodną dla innych podmiotów. Lub, wyprzedzająco, Amerykanie podejmą próbę porozumienia się z Rosją, która zapewne w zamian za odpuszczenie sobie BW z radością zażąda koncesji w Europie Wschodniej. W ten sposób także można tłumaczyć flirt Putina z Izraelem, który bezpośrednich korzyści Rosji nie może przynosić. Ale czy wybuch poważnego konfliktu Iran – Izrael – USA jest sprzeczny z jej interesami?
Scenariusz dla Polski skrajnie niebezpieczny. Po pierwsze, agresja na Iran w żaden sposób nie jest w naszym interesie. Naszego  militarnego – w jakiejkolwiek formie - zaangażowania przeciw temu państwu nie usprawiedliwiłoby nic. Ani historia, ani interesy, ani wreszcie zobowiązania sojusznicze. Nie w tym przypadku. Po drugie – jak wyżej wskazuję, zaangażowanie US Army na BW jednoznacznie osłabia jej możliwości w Europie,  wręcz stawiając pod znakiem zapytania realność zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO, które nasze władze traktują obecnie jako niepodważalny dogmat. Scenariusz, w którym Rosja wchłania Białoruś, zmusza do uległości Ukrainę i stawia pod znakiem zapytania niepodległość państw bałtyckich staje się więc znów realnym zagrożeniem. Konieczność przyspieszenia rozbudowy własnych sił obronnych staje więc na porządku dziennym jako jedno z głównych zagadnień. Równie koniecznym staje się także rozważenie alternatywnych wobec opierania nadziei wyłącznie na współpracy ze Stanami Zjednoczonymi  AP, rozwiązań politycznych.

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka