18 stycznia, u mnie okrągła czwarta tygodnica pokrywy śnieżnej (listopadowych opadów oczywiście nie licząc) przy codziennej w tym czasie ujemnej temperaturze powietrza, nocami regularnie spadającej do -15 i więcej. Panele fotowoltaiczne ukryte pod grubą warstwą zlodowaciałego śniegu ratują Płonącą Planetę równie ochoczo, jak stojące smętnie wiatraki. Pompy ciepła doją jeleni, aż konta bankowe skrzypią, przekaziory pełne tytułów o śneżno-mroźnym "Armageddonie" i dramatach w kieszeniach nabitych w nowoczesne und trendy technologie naiwniaków. Patrzcie państwo, wystarczyło głupie dwa lata przyczepiania nakrętek do plastikowych butelek, by wróciła normalna, śnieżna i mroźna polska zima.
"Rozwija się róży kwiat, i słowik poczyna swe trele,
Och! Jaki piekny ten świat, z Komisją Europejską na czele.
Chwieją się łany zboża, i trawa po łakach zielona,
Tego wszystkiego byś nie miał, gdyby nie TSUE ochrona".
Jak ktos nie ogarnia, niech czyta - wszędzie znajdzie tekturową tablicę z propagandą. Może jeszcze nie ma ich tyle, co w komunistycznej Czechosłowacji, gdzie na każdym słupie oświetlenia ulicznego wisiało coś w rodzaju "vždy se Sovětským Svazem", ale všechno jenom dočasu. W oryginalnej śpiewance było o Związku Radzieckim i Armii Czerwonej, lecz jakże to po kosmetycznych zmianach aktualne! To, ja, Jarząbek, premier kategorii III wam śpiewam. A te co układ z MERCOSUR szkalują, to nie ludzie, to wilki. Oj, wilki pod ochroną, to ffasshysty putinisty i mowonienawistniki.
Tylko przedwcześnie zasadzonych plantacji bananów szkoda.
"Już nocka ciemna nad miastem rozwija uroki swe,
Więc śpij spokojnie dziecino, niech strzeże cię BND!"


Komentarze
Pokaż komentarze (33)