Na marginesie pewnego wpisu, który Administracja zechciała usunąć powstał zawiązek ciekawej dyskusji o korzeniach pewnego polskiego rozumienia prawa i patriotyzmu. Wklejam urywki, wyciąłem jednak głosy poboczne i wpisy autora przez Administrację zablokowanego.
-
W sprawie reparacji wojennych
2010-08-24 10:04 -
@Starosta Melsztyński
Wiazace czy nie wiazace.2010-08-24 10:08
Faktem jest, ze do roku 1953 do Polski naplywaly z Niemiec glownie towary. A pieniadze zaczely plynac dopiero po roku 1953.
Malo kto wie, ze po wojnie w Polsce dzieci jadly niemiecka czekolade dostarczana w ramach odszkodowan i przepakowana w Polsce w polskie opakowania. A niemieckie dzieci w tym czasie bezczekoladowo. -
@Starosta Melsztyński
Deklaracja sowieckiego rządu PRL nie powinna być podstawą naszych rozważań. Poza tym dokument był jednak kierowany do NRD.2010-08-24 10:10 -
@Moomintroll
Chcialem jedynie wskazac, ze istnieja dokumenty, cale biblioteki dokumentow, z najwazniejszymi z nich nalezaloby sie chociaz pobieznie zapoznac nim sie podejmie dyskusje na temat reparacji.2010-08-24 10:40
Nie zrobil tego zaden z dyskutantow, wiec mloca bez sensu, plewy leca, ale ziarna z tego ni ma.
-
@Łażący Łazarz
"Deklaracja sowieckiego rządu PRL nie powinna być podstawą naszych rozważań". Alez oczywiscie, ze powinna. Rzad ten byl, w swietle prawa miedzynarodowego, rzadem jak najbardziej legalnym, akty prawne wewnetrzne i miedzynarodowe sa wiec jak najbardziej wiazace i niekwestionowane. Egzotyczne opinie blogerow sa jedynie ich egzotycznymi opiniami.2010-08-24 10:45
"Poza tym dokument był jednak kierowany do NRD" - prosze o stosowny cytat, ze "byl jednak kierowany".
Nie mam czasu na stosowna kwerende, ale aktow podobnego rodzaju bylo jeszcze kilka. -
@Starosta Melsztyński
Mam niejakie podejrzenie, ze inni tez wiedza o odszkodowaniach i regulacjach prawnych, ale mimo to mloca cos pod publiczke, ze "zadnych odszkodowan".2010-08-24 11:04
Mozna siegnac po ksiazki polskich historykow, mozna pojsc na jakies sympozjum naukowe. Starczy tez sie rozejrzec po Salonie24, to materialu sporo. Ze wspomne choc dokumentacje o odszkodowaniach salonowego mecenasa Hambury dla polskiego Sejmu.
Coz, taki jest ten Salon24 i z takim trzeba zyc. -
@Starosta Melsztyński
Nie znam ich. Znam za to dokumenty które "wynegocjował" TW Skubiszewski.2010-08-24 11:33 -
@Moomintroll
Czy możemy być poważni przez chwilę?2010-08-24 12:04
1. Reparacji wojennych dla Polski nie było. To co podpisywała bierutowa bolszewia dotyczyło a.) relacji NRD - PRL (czyli w ramach obozu) i b.)było sygnałem dla zachodu, by się nie wygłupiali z jakimiś kolejnymi "Planami Marshalla" dla Polaków - chodziło oto, że jedynym beneficjentem majątku niemieckiego i ew. kasy z zachodu miał być tylko i wyłącznie CCCP.
2. Oczywiście, cośtam, gdzieśtam udało się u szwabów wybłagać: np. zaległe wynagrodzenie (bandyckie) dla uczestników wywiezionych do pracy w Niemczech w latach 40-tych i rozszerzenie systemu emerytalno-rentowego. Ale co to jest? Odszkodowania? Zadośćuczynienia? Pomoc? Jednak chyba nie. Po prostu za pracę trzeba regulować wynagrodzenie, żadna łaska. A gdzie środki za zniszczenia miast, przemysłu, kultury i upadek cywilizacyjny oraz polityczny (odszkodowania), a gdzie zadośćuczynienia za śmierć milionów Polaków, za tortury, utraty zdrowia, członków rodzin, cierpienia fizyczne i psychiczne, przymusową emigrację. A gdzie wyrównanie utraconych korzyści? czy ktos badał gdzie by była Polska gdyby nie 1 i 17 września 39?
3. Dzięki Polakom i naszej Solidarności Niemcy się mogły zjednoczyć 20 lat temu. Już za samo to powinni nas lizać po tyłkach do końca życia. -
@Łażący Łazarz
JA jestem caly czas powazny.2010-08-24 12:27
A jako ze widze, ze nie masz o sprawie najmniejszego pojecia, wiec zacznij nauke od tego powaznego dziela:
http://biurose.sejm.gov.pl/teksty_pdf_04/e-302.pdf
Zauwaz tez, ze tekst jest stronniczy, autor mimo ze Niemiec, jest za Polska i przeciwko Niemcom.
A potem mozemy o szczegolach. -
@Moomintroll
Nie wiem, czy moja pobiezna kompilacja tematu rozjasni watpliwosci pana ŁŁ.2010-08-24 14:57
Otóż w ramach reparacji wojennych Polska dostała Moomintrolla z przyległościami (tzw Ziemie Odzyskane). Kiedy już dostała Moomintrolla była zadowolona i nie chciała więcej, więc od dalszych żądań odstąpiła. W jakiś sposób ówczesne władze polskie rozumiem.
Pan Moomintroll też wygląda na zadowolonego z życia.
Jedynym niezadowolonym jest pan ŁŁ. Nie wiem, może chciałby przywrócic p. Moomintrolla Polsce? -
@Starosta Melsztyński
Wszystkiemu winne nadmierne czytanie Sienkiewcza, Mickiewicza i podobnych, a nieczytanie Gombrowicza.2010-08-24 16:47
Pisze Palikot w gazecie.
http://wyborcza.pl/1,76842,8277185,Ludzie__literatura__polityka___geba_urazow.html -
@Moomintroll
Ze az zacytuje siebie samego, po co mi Palikot:2010-08-24 17:25
"jestem przekonany, że najwięcej szkody i największy burdel w polskich głowach uczyniła polska literatura klasy B, której najwybitniejszymi przedstawicielami byli Sienkiewicz i Mickiewicz (a więc potomkowie jakiegoś Siemiona i Dymitra). Wolałbym, po stokroć bym wolał, by literatura polska kończyła się na Trembeckim i Krasickim i na nowo zaczynała w roku 1918.
To ci właśnie literaci tworzyli, powielali i utrwalali mity narodowe polskie.
Ich ideami przesiąknięta jest "cywilizacja polska". I podobnie jak cywilizacja Zachodu myśli "po arabsku" - tzn zajmuje się naukami praktycznymi i wymyśla coraz to nowe wynalazki, a "arabski paradygmat" jest w niej transparentny, tak Polacy myślą "patriotycznie", mesjanistycznie i martyrologicznie, ale nie posiadają refleksji, dlaczego tak myślą."
Cytat mozna wyciagac na wszelkie polskie coraz to wybuchajace histerie - ot chociazby ostatnie dwie wielkie wojny krzyzowe. -
@Starosta Melsztyński
Tak jest.2010-08-24 18:11
I dodajmy Matejkiego. Na Florianskiej w Krakowie widzialem plaskorzezbe ku czci na domu, w ktorym pono kiedys mieszkal.
Faceta, ktory spreparowal polowe obrazow historycznych w duchu tych gamoni od literatury. -
@Moomintroll
Matejko, Matejko... tez Bialorusin?2010-08-24 18:22 -
@Starosta Melsztyński
Ojciec Matejki byl Czechem, matka Niemka.2010-08-24 19:26
Jak to w Krakowie.




Choc z drugiej strony...