140
BLOG
Dla milionów Polaków Jałta kojarzy się z utratą niezależności Polski na 45lat. Jest symbolem zdrady zachodnich sojuszników, który przez lata zwodzili nas w kwestii suwerenności społecznej i terytorinej Polski. Wreście legalizacją podboju Polski przez komunistyczny Związek Sowiecki, który przyczynił się do zapaści gospodarczej oraz technologicznej kraju. Dzisiaj obchodzimy 70 rocznice tamtego wydarzenia. Warto by sobie przypomnieć czy wszystkie postanowienia Jałty były wyłącznie niekorzystne dla Polski. Niewątpliwie Polska straciła 70 tyś. km2 swojego terytorium. Na terytorium tym znajdowały się złoża ropy naftowej oraz żyznę ziemie uprawne. Paradoksalnie rozwiązano w ten sposób poblemy o charakterze etnicznym, które narastały przez 20 lat i w końcu wybuchły w latach 40-tych XX wieku. Polacy na kresach stanowili zaledwie 10 - 15% ogółu ludności będąc jednocześnie siłą decydującą o losach Litwinów Ukraińców oraz Białorusinów. Taka sytuacja powodowała ciągłe tarcia i niepokoje, które wykorzystywała Moskwa. Jałta to zmieniła dając jednocześnie ziemie leżące nad Odrą a także Dolny Śląsk z Wrocławem. To bezdyskusyjny ogromny sukces dla powojennej polski. Zbliżyliśmy się terytorialnie bliżej Europy. Kolejnym pozytywnym osiągnieciem Jałty było niewątpliwie przyznanie Polsce większego dostępu do Morza Bałtyckiego. Przed II wojną światową II RP miała tylko 70 - 140 km lini brzegowej obecnie ma 440 km lini brzegowej. Również terytorium Śląska jest większe niż te wydarte przez powstania i nieudane plebiscyty. Te wszystkie zdobycze albo zostały uzyskane w Jałcie albo ona je zapoczątkowała jak choćby sprawa Dolnego Śląska z Wrocławiem czy Szczecina, które zostały przyłączone do Polski dopiero w Poczdamie ale byłu omawiane już w Jałcie. Mimo wszytko osobiście stawiam przy Jałcie znak ujemny. Zawiedli dla nas nie tylko zachodni sojusznicy ale również nasze elity, które nie potrafiły ukształtować silnego państwa. Pomimo niewątpliwie wielu sukcesów takich jak port Gdynia czy Centralny Okręg Przemysłowy więcej w Warszawie rozprawiano aniżeli budowano. Jałta była jakgdyby końcowym podsumowaniem dokonań II RP. Wielu dzisiaj zapewne powie, że brakowało kapitału, że rzeczywista narodowość elit byłą wątpliwa ale to nie zmienia faktu, że II RP była krajem niezwykle skłóconym wewnętrznie i brakowała jej realistów i zdroworozsądkowców, którzy by Polską potrafili pokierować. Może Jałta powinna być dla nas przestrogą przed polityką awanturnictwa? Bo każde nawet największe państwo najłatwiej rozwalić od środka.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)