Napisałem więc, że:
"Odkąd w Polszcze chroni się łosie - coraz ich więcej, w stanie napierdzielonym daje znać o sobie.
A, może by tak...odstrzał sanitarny ?..."
I ta oto, niewinna jak dziewica w kąpieli, fraza - tak widać dotknęła jakiegoś ortodoksę cenzury, że uznał za konieczną jej dwukrotną wycinkę.
Ale nie ma takiego złego, co by na dobre wyjść nie mogło; owo zderzenie cuchnącej rzeczywistości, ze słodkim szczebiotem i piciem sobie z dzióbków, w trakcie dobrze wyreżyserowanych sesji propagandowych na YouTube - powinno otrzeźwić niejedną upojoną łoszą łepetynę.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)