Mamy metalowy, prosty, cienki pręcik o długości trzech centymetrów.
Początkowo pręcik ten jest nienaładowany, to znaczy jego ładunek wynosi zero, to znaczy zawiera on jednakową ilość protonów i elektronów.
Z tego co napisałem wyżej wynika, że posługujemy się modelem rzeczywistości, w którym to modelu materia składa się między innymi z elementów jakimi są protony i elektrony. Do tego, żeby pręcik był realny fizycznie potrzeba oczywiście aby w jego skład wchodziły jeszcze neutrony, ale nie jest to dla nas w tej chwili istotne, gdyż będziemy się zajmować jedynie zagadnieniami związanymi z ładunkiem, a neutrony mają ładunek zerowy (mówi się także, że nie mają ładunku).
Z pręcika w pewnej chwili uciekają dwa elektrony, w związku z czym całkowity ładunek pręta od tej chwili jest równy +2e (gdzie e to ładunek elementarny).
Mówi się, że ładunek ten gromadzi się na końcach pręcika. Można geometrycznie podzielić pręcik na trzy obszary. Dwa z tych obszarów to samiuśkie końce pręcika, a trzeci obszar to prawie cały pręcik z wyjątkiem tych końców. Rzeczywiście można uznać, że pierwszy i drugi obszar mają po jednym e ładunku, a trzeci obszar jest nienaładowany.
Teraz jednak dokonujemy podziału tego naładowanego pręcika na trzy inne geometryczne obszary, każdy mający po jednym centymetrze długości.
Rodzą się pytania:
a) Jaka jest liniowa gęstość ładunku w środkowym jednocentymetrowym obszarze?
b) Jaki jest ładunek tego środkowego jednocentymetrowego obszaru?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)