Zapisy w der SAFE wymusiły konieczność zakontraktowane umów przez MON na dziesiątki miliardów złotych do końca maja tego roku. W efekcie anektowano już podpisaną umowę na 111 BWP Borsuk. Rzutem na taśmę 30 maja 2026 roku podpisano drugą umowę na dodatkowe 257 Borsuków. Wszystkie 257 Borsuków (15 mld zł) muszą być wyprodukowane do końca 2030 roku (wymógł der SAFE).
W ramach pożyczki der SAFE, do końca 2030 roku ma być zrealizowany program SAN, podpisany w styczniu tego roku. Całkowity koszt pozyskania 18 modułów bateryjnych systemu SAN wyniesie, bagatela, 15 mld zł netto. 9 mld zł z puli kontraktu trafi bezpośrednio do krajowych podmiotów zbrojeniowych (konsorcjum Polska Grupa Zbrojeniowa, przy udziale prywatnej firmy APS, twórcy systemu SKYctr). Pozostała część (6 mld zł) sfinansuje norweski koncern zbrojeniowy Kongsberg. Szacuje, że system SAN nie powinien kosztować więcej niż 7 mld zł. Ile podobnych wałów podpisano lub anektowano w ostatnim tygodniu maja, dowiemy się chyba dopiero po zmianie rządu w 2027 roku. Przypomnę, że 32 samoloty wielozadaniowe F-35A będą nas kosztować 4,6 mld dolarów (17 mld zł).
Reasumując, der SAFE - gigantyczna pożyczka denominowana w euro na kwotę 180 mld zł nie ma na celu radykalne wzmocnienie obronności kraju, lecz załatanie gigantycznej dziury budżetowej, która na koniec roku wyniesie 800 mld zł. Pożyczka ta de facto zlikwiduje Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, na którego koncie powinno być co najmniej 17 mld zł. Oprócz tego MON w latach 2024 i 2025 oddał do budżetu 33 mld zł. Więc po co nam pożyczka, która na dziesięciolecia obciąży finansowo nasze dzieci i wnuki?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)