10 obserwujących
68 notek
145k odsłon
836 odsłon

Katastrofy w Soczi i Smoleńsku podobieństwa i różnice

Wykop Skomentuj1

25 grudnia o godz. 5:27 do Morza Czarnego runął TU-154, którym podróżowała część Chóru Aleksandrowa. Zginęli wszyscy obecni na pokładzie, łącznie 92 osoby. Służby ratownicze odnalazły szczątki maszyny w odległości 1,5 do 8 km od brzegu. Załoga nie tylko nie zdążyła zawiadomić kontrolerów o ewentualnych problemach technicznych, ale nawet wcisnąć przycisk alarmu "Mayday". Podobnie było w Smoleńsku.

Jest bardzo prawdopodobne, że doszło do wybuchu na zewnątrz lub wewnątrz samolotu. Do postawienia takiej hipotezy skłania obszar, gdzie służby ratownicze odnalazły fragmenty samolotu.

Rok wcześniej 31 października 2015 r. doszło do zamachu na rosyjskiego airbusa wracającego z egipskiego kurortu Szarm el-Szejk. Jak ustaliła Federalna Służba Bezpieczeństwa, na pokładzie wybuchł ładunek o sile odpowiadającej ok. 1,5 kg trotylu. Zginęły wtedy 224 osoby. Moskwa dopiero po 18 dniach przyznała, że przyczyną katastrofy był zamach terrorystyczny. Eksperci wykryli na częściach wraku ślady materiałów wybuchowych.

Kilkanaście godzin temu w mediach zaczęła krążyć inna wersja wydarzeń związanych z obecną katastrofą. Dokonano rzekomo odczytu rejestratora rozmów pilotów rosyjskiej maszyny. Jak informuje tvn24.pl, na początku rozmowy jeden z pilotów podawał prędkość 300 km/h, a zaraz potem padają słowa oznaczone jako niesłyszalne, a następnie:

- Klapy, suka, co za ch**nia.

- Wysokościomierz!

- Nam… (Nieczytelne)

(Dźwięk sygnału o niebezpiecznym zbliżaniu z ziemią)

- (Niesłyszalne)

- Dowódco, spadamy!

Kluczowe są tu słowa: "Klapy, suka, co za ch**nia", które sugerują awarię klap.

Ja wiadomo, żeby TU-154 mógł bez przeszkód wystartować klapy muszą być w położeniu 28. Brak wysuniętych klap, które znacząco zwiększają siłę nośną na skrzydłach nieuchronnie prowadzi do katastrofy. W 2008 roku MD-82 linii Spanair rozbił się podczas startu z lotniska w Madrycie właśnie z powodu nie wysunięcia klap przez pilotów maszyny. Podobny los spotkał taką samą maszynę w 1987 roku w Detroit (lot Northwest Airlines 255).

W przypadku katastrofy z 25 grudnia tupolew był prawidłowo skonfigurowany w trakcie jego startu. Samolot bez przeszkód oderwał sie od płyty lotniska w Soczi, a następnie przez dwie minuty zwiększał pułap oraz prędkość. Prawdopodobnie w drugiej minucie lotu piloci postanowili schować klapy i w trakcie tego manewru klapy na jednym ze skrzydeł się nie schowały. To doprowadziło do powstania nierównowagi siły nosnej, która spowodowała przekręcenie samolotu na plecy, który następnie wpadł w korkociąg i runął do morza.

Analogiczną sytuację mielibyśmy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r., gdyby niezamierzony przez zamachowców wybuch mieszanki paliwo-powietrze w srodkowej części lewego skrzydła. Celowe uszkodzenie napędów klap na lewym skrzydle spowodowałoby w trakcie odchodzenia na drugi krąg powstanie nierównowagi sił nośnych generowanych przez skrzydła, a w konsekwencji do obrócenia samolotu na plecy i nieuniknionej w tym przypadku katastrofy.

http://wyborcza.pl/7,75399,21168844,rosyjski-ekspert-o-katastrofie-tu-154-to-przypomina-zamach.html

http://www.se.pl/wiadomosci/swiat/ostatnie-slowa-pilotow-samolotu-rozbitego-w-rosji-klapy-su-co-za-chnia_929331.html

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka