Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
1 obserwujący
38 notek
7085 odsłon
182 odsłony

W kontrapunkcie do 'Repolonizacji mediów...'

Wykop Skomentuj2

W 'kontrapunkcie' do https://www.salon24.pl/newsroom/964871,repolonizacja-mediow-pis-chce-wprowadzic-przepisy-jakie-maja-francja-i-niemcy

1. Media informacyjne są IV-tą władzą i co do tego nikt dorosły nie ma wątpliwości. Są władzą niekonstytucyjną (!)  i to jest właśnie pierwszy powód, dla którego 'prawidłowe' ustawienie mediów jest sprawą priorytetową dla zrównoważenia  struktury władzy. Chyba rozumiem powody, dla kórych obóz rządzący dotąd tego nie zrobił, ale też i powody, dla których  musi to bezwzględnie zrobić w kadencji nadchodzącej. 

2. Media mogą sprzyjać albo i nie sprzyjać rządowi - w każdym jednak przypadku ich stosunek do rzeczywistości zarządzania   krajem i jego perspektywami rozwojowymi musi wynikać z odniesienia do niekontrowersyjnych elementów polskiej racji stanu.  Zauważmy, że nie jest łatwo w fazie 'przed' startem danej firmy medialnej na rynku polskim osądzić czy z tą racją stanu rokuje  dobrze, czy źle. Rzutuje to na przyjęcie kryteriów reformy skutkujących ukonstytuowaniem podmiotowego układ rynku medialnego - po reformie. W takim kontekście, ramowo można przyjąć, że (zasadniczo) w przypadku, w którym dochodzi do kolizji interesów Polski i jakiegoś tam kraju - firmy w rękach polskich w ocenach stanu rzeczy i podejmowanych akcjach kształtowania opinii publicznej sprawią się oczywiście lepiej od  mediów reprezentujących zwaśnionego z Polską 'kontrahenta'. Napisałem zasadniczo, bo przypadłości jakie nam się trafiły, np. w rodzaju  Gazety Wyborczej, nominalnie polskiej proweniencji - z polską racją stanu nic wspólnego nie mają. Trzeba koniecznie zauważyć, że w przypadku takich kontrahentów, w stosunkach międzynarodowych Polski, jak Niemcy czy Rosja - sprzeczność interesów państwowych ma horyzont strategiczny i fakt, że niemieckie firmy mają dominującą pozycję na naszym rynku medialnym jest wprost nie do pojęcia. Potrzeba repolonizacji jest poza dyskusją. 

3. Ludzie mediów mówią i piszą tak, jak nakazuje im właściciel i co do tego też nikt dorosły nie ma wątpliwości. Podejmując repolonizację, trzeba więc na wstępie przyjąć koncepcję właściciela spolszczonej firmy. Warto zwrócić uwagę na to, że prywatny właściciel ma na 'dzień dobry'  orientację społeczno-ekonomiczną charakterystyczną dla 'klasy właścicieli'. Oznacza to tym samym orientację polityczną właściciela -  antagonistyczną wobec obozu rządzącego w sytuacji, gdy ten ostatni podejmuje, na bieżąco i w perspektywie, programy prospołeczne.Tak jest 'z natury rzeczy'.  

4. Jakby nie kombinować, chyba nie ma wyjścia i należałoby przyjąć koncepcję uspołecznienia. W zbożnej nadziei, że zbiorowy właściciel, ze względu na zróżnicowanie poglądów, przyjmie w wypadkowej zachowania zbieżne z interesem narodu i państwa. Co oczywiście nie oznacza zbieżności z interesem obozu rządzącego. Osobiście nie jestem bowiem w stanie wyobrazić sobie poparcia rzeczywiście polskich i rzeczywiście wolnych mediów dla ekipy w rodzaju duetu PO/PSL.

5. W 'społeczności' właścicielskiej powinni dominować obecni pracownicy mediów. W prawnych mechanizmach przekształceń własnościowych należy  zapewnić blokadę sprywatyzowania spolonizowanej firmy.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura