- Rywalizacja ta pozwala mobilizować obywateli wokół Władimira Putina, tworząc przekonanie, że wszyscy są wrogami Rosji. W ten sposób priorytetem staje się obrona państwa, a kwestie codzienne, jak dostęp do kanalizacji czy ogrzewania, schodzą na dalszy plan. Z perspektywy rosyjskich elit, które nie są zainteresowane rzeczywistym rozwojem kraju, imperialna wizja znajduje realizację w polityce konfrontacyjnej, zwłaszcza wobec Zachodu – uważa.
- W Rosji odczuwalna jest satysfakcja z nowego otwarcia i możliwości rozgrywania kolejnych ruchów na globalnej szachownicy. Pojawia się szansa na realizację rosyjskich interesów, choć brakuje już euforii, jaka towarzyszyła podobnej sytuacji w 2016 roku. Wówczas Rosjanie liczyli na szybki rozpad jedności Zachodu, co jednak nie nastąpiło. Teraz podejście jest bardziej powściągliwe, z jednoczesną świadomością, że czeka ich trudna gra z Amerykanami, gdyż Donald Trump jest postrzegany jako twardy negocjator – zaznacza prof. Legucka.
- Dla Rosjan samo doprowadzenie do rozmów będzie już dużym sukcesem. Traktują oni negocjacje jako narzędzie do realizacji swoich strategicznych celów, które można osiągnąć zarówno metodami wojskowymi, jak i dyplomatycznymi. Rosyjska dyplomacja jest na wysokim poziomie – doświadczeni dyplomaci potrafią skutecznie przedłużać negocjacje. Często mówi się, że dyplomacja to sztuka odwlekania spraw tak długo, aż sytuacja rozwiąże się sama, i wydaje się, że właśnie tę taktykę Rosjanie zamierzają teraz zastosować – wyjaśnia.
Całość rozmowy na YouTube:
---
Zachęcam do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i Discordzie oraz otrzymują newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej prasy.
Strona Autora: igorjanke.pl




Komentarze
Pokaż komentarze