Parlament Europejski dyskutuje o projekcie tarczy wschód, a Tusk z Dudą przerzucają się atomem...
A tymczasem umowa na Borsuka jeszcze nie podpisana. Nie mówiąc o takich drobiazgach, jak masowa produkcja amunicji i dronów.
Czy rezolucja ma jakiekolwiek znaczenie? Formalnie nie. Jest to raczej wyrażone w podniosłej formie życzenie. I jak z każdą tego typu inicjatywą polityczną ważny jest kontekst. To, że PiS i Konfa głosowały za poprawką a przeciw rezolucji to są polityczne gierki. Polityczne gierki mają to do siebie, że są adresowane do własnego elektoratu. I tyle.
Natomiast realia są takie, że jeżeli Unia ma mieć znaczenie to musi posiadać wspólną armię. I wspólną politykę obronną.
Ewentualnie, plan minimum, gdyby choć zostały odblokowane środki na produkcję amunicji kasetowej* w Polsce.
No ale jest jak jest.
Wracając do atomu. Czy głowice atomowe w Polsce zwiększą nasze bezpieczeństwo? Nieszczególnie. A czy zwiększą niebezpieczeństwo? Też nie. Oczywiście Rosja w tej sytuacji powiedziała by, że w związku z tym przestawia swoje siły atomowe tak, żeby oficjalnie były wycelowane w Polskę.
Ale czy ktokolwiek wątpi, że i tak są one w nas wycelowane? Po prostu będzie to dodatkowy straszak na nas i tyle.
Tak więc są to wszytko polityczno przedwyborcze zabawy dla gawiedzi.
Kupmy więc popcorn i zasiądzmy przed ekranami.
Dobranoc
* Polska nie jest sygnatariuszem tej konwencji, ale Państwa, które są, nie chcą wchodzić w projekty z nią związane. Więc np nie bardzo jak mamy przywrócić produkcję pocisków kasetowych do naszych langust (i może teraz homarów), bo komponenty do nich dają np Francuzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)